Trump przyznał, że Putin jest krwiożerczy i znów skłania się ku wsparciu Ukrainy
Punkt zwrotny. Co mogły zmienić ostatnie rozmowy Trumpa z Putinem i Zełenskim? Dlaczego prezydent USA tak dramatycznie zmienia swoją retorykę? Jakie apele kierują do Białego Domu autorytatywne amerykańskie publikacje? O ryzyku pojawienia się na froncie najemników z Laosu, o pracy Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie charkowskim i o „planie dywanowym”, który po raz kolejny sparaliżował rosyjskie lotniska.
Po kilku dniach zaskoczenia i oburzenia wśród globalnych partnerów, prezydent USA Donald Trump wydaje się zmieniać swoje stanowisko w sprawie Ukrainy. Na początku wstrzymał dostawy broni do Kijowa, co wywołało lawinę krytyki, ale po serii rozmów i telefonów do Moskwy i Kijowa, amerykański przywódca nie jest już tak pewny pokojowych intencji Putina.
W komentarzu dla reporterów Donald Trump pochwalił swoją rozmowę z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Przyznał również, że rozmowy z Putinem pozostawiły go głęboko niezadowolonym, ponieważ kremlowski dyktator demonstruje chęć kontynuowania krwawej wojny.
„Tak, odbyliśmy dobrą rozmowę. Omówiliśmy różne kwestie. To była bardzo dobra rozmowa. Myślę, że była to bardzo strategiczna rozmowa. Cóż, pomagaliśmy im i będziemy im nadal pomagać. Sytuacja jest dość skomplikowana. Zobaczymy, co będzie dalej. Już mówiłem, że byłem bardzo niezadowolony z rozmowy z Putinem. Wygląda na to, że chce pójść na całość i nadal zabijać ludzi. To nie jest dobre. To jest złe. Nie byłem z tego zadowolony” – powiedział Donald Trump.
Rada redakcyjna New York Post, którą sam Trump często czyta, opublikowała apel do prezydenta USA. Dziennikarze wezwali do przywrócenia pomocy wojskowej dla Ukrainy, podkreślając, że opóźnienie w dostawach broni zagraża Stanom Zjednoczonym znacznie bardziej niż tymczasowa redukcja rezerw Pentagonu. Publikacja bezpośrednio odwołuje się do ego Trumpa:
„Putin będzie was deprecjonował i ignorował, a dla niego liczy się tylko siła” – czytamy w artykule.
Podobnego zdania jest również The Telegraph. W swoim nowym artykule brytyjscy dziennikarze podkreślają, że przywódca Kremla czuje się bezkarny, pomimo masowych ataków na Ukrainę.
Analitycy sugerują, że zawieszając pomoc dla Kijowa, Donald Trump chciał osiągnąć kolejny kompromis z Rosją i oczekiwał ustępstw w zamian. Jednak Putin prawdopodobnie uznał to za słabość i nie docenił takiego ruchu.
Jedynym językiem zrozumiałym w Moskwie jest język siły.
„Albo całkowite i oczywiste zwycięstwo i zniszczenie wroga, albo własna porażka. To jedyny język, który Rosjanie rozumieją przez 100 lat swojej własnej historii państwowej i narodowej. I w innym języku. Przepraszam, w drugim języku. Nigdy więcej nie będą rozmawiać z nikim. Donald Trump nie jest tu wyjątkiem. I był o tym przekonany. I oczywiście osoba, która nie rozumie, nie rozumiała i nie zrozumie Rosji, była oburzona jej prezydentem, który zachowywał się tak, jak zawsze zachowywali się rosyjscy lub radzieccy przywódcy. No i teraz, dzięki temu rozczarowaniu postawą Rosji wobec negocjacji, Donald Trump mówi o dobrej i strategicznej rozmowie z ukraińskim prezydentem”
Na tle tych wydarzeń Rosja próbuje zalegalizować obecność wojsk zagranicznych w regionach przygranicznych. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego (GUR), Kreml planuje sprowadzić żołnierzy z Laosu na Kurski obwód - oficjalnie w celu rozminowania terytoriów. Jednocześnie zachodni wywiad informuje o możliwości przerzucenia tysięcy północnokoreańskich żołnierzy do Rosji.
Tymczasem ukraińskie siły obronne przygotowują się do nowych ataków. Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrskyi poinformował o dwóch dniach pracy w obwodzie charkowskim, gdzie sytuacja pozostaje trudna. Wraz z dowódcą Połączonych Sił i Specjalnych Sił Chortyckich, generałem Mychajłem Drapatym, koordynował działania jednostek. W ciągu ostatniego tygodnia ukraińskie wojska odparły ponad 60 ataków na kierunku Pivdenslobozhanskyi.
Chaos trwa w Rosji z powodu ataków niezidentyfikowanych obiektów latających. Z powodu zagrożenia ze strony dronów loty w dziesiątkach miast zostały masowo zawieszone. Setki pasażerów czeka godzinami w terminalach i kabinach samolotów. Największe opóźnienia odnotowano w Petersburgu, Kaliningradzie, Niżnym Nowogrodzie, Samarze, Saratowie i Kazaniu. Niektórzy naoczni świadkowie w panice mylą samoloty cywilne z dronami.
„Koszmar, k*rwa...” – słychać na nagraniu z jednego z rosyjskich lotnisk, na którym widać, jak samolot cywilny przelatuje przez niebo.
https://www-5-ua.translate.goog/media/pictures/original/309735.jpg?t=1746733682&_x_tr_sl=uk&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=scTrump jak się obudzi , putin padnie w śpiączkę i jak Lenin zostanie w mauzloleum tylko pytanie gdzie . w Korei północnej?
Nie ma już gdzie uciec , zostaje tylko Korea Pół. - Iran i "sojusznicy " nie istnieją.