Znowu powtórka tego samego scenariusza. 11 stycznia 2019 r. hit - umowa z PGNiG Termika, wzrost kursu o dziesiątki procent, oczekiwania, że z chwilę pojawią się kolejne i przychody dla spółki. Tymczasem minął rok i zamiast umów na sprzedaż urządzeń, pojawiło się szereg umów dotyczących sprzedaży akcji GNV przez prezesa. Teraz, po roku podobny scenariusz - wrzutka o umowie - znowu współpraca i zero konkretów, podbitka kursu o 80% i zwała do poziomu wyjścia. Czyli, idąc tym tokiem rozumowania, na kolejną umowę poczekamy do 2021 r. Oczywiści będzie to kolejna umowa o współpracy. Nie wiem tylko, czy preziowi wystarczy akcji do sypania, będzie musiał zarządzić dodruk, żeby trochę jeszcze utrzymać się dzięki frajerom. Niezły sposób na życie. Od czasu do czasu wrzutka dla naiwnych, sypnięcie akcjami pod lipne infa i znowu starczy do pierwszego. Dobrze, że przynajmniej jest inwestor -on łyka wszystko - taki sponsor prezesa.