Jako osoba nie bedąca wyznawcą żadnej partii pozwole sobie zacytowac komentarz autor Karol Puchała z oficjalnego profilu GG na facebooku
Czy w Polsce znów mamy do czynienia z miękką cenzurą?
Za czasów rządów PiS media o centrowo-liberalnym profilu potrafiły otwarcie publikować materiały zlecone przez Fundację "To Co Najważniejsze", reprezentującą głos akcjonariuszy Energa SA — grupy walczącej o elementarne prawa właścicielskie w sporze z Orlenem.
Dziś jednak, gdy władzę sprawuje koalicja 15 października, te same redakcje, niegdyś głoszące hasła wolności słowa i pluralizmu, nagle milkną. Fundacja ma problem z publikacją swoich stanowisk — mimo że problem akcjonariuszy nie zniknął, a spór z Orlenem nadal trwa.
Pytanie brzmi: czy dziennikarze naprawdę nie dostrzegają wagi tematu? Czy może powodem jest strach przed utratą reklam i wpływów ze spółek Skarbu Państwa, takich jak Orlen?W praktyce wygląda to na cichą autocenzurę.
Wolne media nie powinny uzależniać publikacji od tego, kto aktualnie sprawuje władzę. Jeśli głos obywateli — a w tym przypadku tysięcy drobnych akcjonariuszy — nie znajduje dziś miejsca w liberalnej prasie, to mamy do czynienia nie tylko z hipokryzją, ale i realnym zagrożeniem dla wolności debaty publicznej.
Czy to już nowy układ, czy stary mechanizm tylko w nowej odsłonie?
"Paradoks historii"linki poniżęj...Obajtek wróci i będzie chciał wynagrodzić pokrzywdzenie drobnych akcjonariuszy dając godziwy parytet....nie zrobi tego dla drobnych akcjonariuszy ale dla znajomych przysłowiowego królika jeśli są w akcjonariacie ...a podobno są z sporym pakietem akcji /plotka czy prawda /...analizując życiorys Obajtka nie można wykluczyć a nawet prawdopodobieństwo rośnie
https://www.instagram.com/reel/DMrwPKqNxUx/
https://www.youtube.com/watch?v=zxSf--1W7gc