Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . . .
ps.
Cieszę się, że przeżyłeś te ostatnie turbulencje, ale zaczynam się martwić troszkę o Mikołaja,
bo dawno nic tutaj nie pisał, ale pocieszam się myślą, że może znowu morsuje nad Bałtykiem
z którego za niedługo wróci i znowu zacznie zaszczepiać tutaj innych, tą swoją pozytywną energią
i różową wizją kursu o wiele wyżej niż teraz . . .