Rosnący rynek - wygląda jakby nie tylko w Polsce ale pojawił się wyścig o jak największy udział w torcie przed konsolidacją na rynku. Rożne podmioty szukają pomysłu na zwiększenie skali, udziału i roli na rynku. Po walce możliwość poprawy wykorzystana infrastruktury i osiąganych marż dzięki skali i elestyczności.
Z drugiej strony wygląda jakby drobni zawiedzeni puszczali swoje pakiety nie doczekawszy się zamknięcia luki czy obiecanej poprawy komunikacji z rynkiem.
Poprawiane wyniki nie przekonują rynku, cześć woli poczekać i zobaczyć jak wpłynie utrata żabki a część czeka jak zapracuje umowa z pocztą. Tym co wierzą w spółkę na rękę zejście i spokojnie mogą poczekać pod koniec roku kiedy fala podatkowego czyszczenia portfela nabierze na sile i bliżej będzie do raportu za IV kw. - kiedy może się okazać kto miał rację.
Wygląda że na rynku wszyscy rozmawiają ze wszystkimi próbując wykorzystać swoje przewagi pod późniejsze rozdawania kart, które może przyspieszyć jak pojawi się zdecydowany kapitał.