Parkiet -24.11.2008
Żadnych pożyczek ani dywidendy
Adam Roguski
BRE Bank zaostrzył warunki umowy kredytowej dla producenta przekaźników elektromagnetycznych. W zeszłym roku spółka pożyczyła 3 mln zł na zakup nowych maszyn i urządzeń. Według stanu na koniec czerwca, wykorzystała całą kwotę.
Zgodnie z podpisanym w piątek aneksem, Relpol bez zgody banku nie może udzielać pożyczek, wypłacać dywidendy ani kupować papierów wartościowych. Ponadto kredyt BRE Banku ma mieć przy spłacaniu pierwszeństwo przed innymi ewentualnymi pożyczkami żarskiej spółki (finansują ją także Bank Zachodni WBK, Nord/LB i Deutsch Bank). Relpol został również zobowiązany do wpłacenia 2 mln zł kaucji.
Na koniec września żarska firma miała zaciągniętych 3,5 mln zł długoterminowych oprocentowanych pożyczek i 23,4 mln zł krótkoterminowych. Jednocześnie, dzięki ubiegłorocznej emisji, ma 22,6 mln zł środków pieniężnych. Zaostrzenie warunków przez BRE Bank to zła wiadomość dla Ponaru Wadowice, który kontroluje 31 proc. akcji Relpolu. Spółka matka ma kłopoty z Fortis Bank Polska, który wypowiedział jej umowę kredytową. Bank w ciągu 30 dni oczekuje zwrotu pożyczonych pieniędzy (ok. 11 mln zł) albo zacznie naliczać odsetki. Ponar na koniec września miał w kasie tylko 0,6 mln zł. Jedną z możliwości pozyskania funduszy mogłaby być emisja obligacji dla Relpolu (objął już jedną serię w lipcu). Decyzja BRE Banku przekreśla ten scenariusz.