W zeszłym tygodniu rząd przygotował projekt ustawy z datą wejscia w życie przepisów jako 1 stycznia 2026. Zostały tylko 4 posiedzenia sejmu i na tym co jest teraz (5-7 listopada) brak jest w porzadku obrad punktu dla I Czytania tej ustawy.
Jakim cudem oni chcą przepchnąc legilslacyjnie tej projekt przez Sejm / Senat i dostac podpis Prezydenta, skoro zostało mniej niż 2 miesiące obecnie do konca roku? Znowu Tusk & Domanski robią nas w bambuko?