Premier Węgier Viktor Orbán, wspierany przez rosyjski wywiad, wywiera coraz większą presję na opozycję, dążąc do utrzymania władzy i osłabienia wpływu Brukseli na politykę wewnętrzną kraju. Moskwa aktywnie ingeruje w węgierskie procesy polityczne, promując narracje korzystne dla rządzącej partii Fidesz.https://u.newsua.one/uploads/images/default/8632_x_2.webpOświadczył o tym Instytut Roberta Lansinga (RLI).
Orbán po raz kolejny oskarżył opozycyjną partię „Tisza” o działanie w interesie instytucji europejskich i współpracę z Ukrainą. Wypowiedzi te padły w kontekście spadku popularności samego Orbána i jego partii. Podczas gdy „Fidesz” traci poparcie wyborców, partia „Tisza”, kierowana przez Petera Magyara, umacnia swoją pozycję i, zgodnie z wynikami licznych sondaży, wyprzedza rządzącą partię.
Założona w 2020 roku partia TISZA (Tisztelet és Szabadság Párt) pozycjonuje się jako siła antykorupcyjna i proeuropejska, opowiadająca się za reformami i ożywieniem gospodarczym Węgier. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku zdobyła siedem mandatów, stając się poważnym konkurentem dla „Fideszu”.
Kolejne wybory parlamentarne zaplanowano na kwiecień 2026 roku. Jednak kampania wyborcza rozpoczęła się już w obliczu kryzysu gospodarczego, inflacji i ograniczenia wsparcia finansowego z UE. Komisja Europejska zawiesiła wcześniej wypłaty z powodu naruszeń praworządności i standardów demokratycznych w kraju.
Latem 2025 roku rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego opublikowała oświadczenie, w którym twierdziła, że Komisja Europejska rzekomo postrzega rząd węgierski jako zagrożenie dla jedności UE. Péter Magyar został w raporcie nazwany „lojalistą globalistycznych elit”. Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó odpowiedział, że nie ma w tym nic nowego, powtarzając tezę Orbána, że europejscy przywódcy spiskują przeciwko jego rządowi. Sam Magyar z kolei oskarżył Rosję o ingerencję w wewnętrzne sprawy Węgier.
Wydarzenia te, według RLI, świadczą o bezpośrednim wpływie Kremla na politykę wewnętrzną Budapesztu. Poparcie rządu Orbána dla rosyjskich narracji wskazuje na zależność Węgier od Moskwy i podważanie ich suwerenności politycznej.
Wiosną Orbán oskarżył Tiszę o współpracę z ukraińskim wywiadem, twierdząc, że opozycja rzekomo uczestniczyła w operacji przeciwko Węgrom. Analitycy twierdzą, że to właśnie rosyjski wywiad aktywnie pomaga węgierskiemu premierowi dyskredytować jego rywali.
Przed wyborami w 2026 roku Orbán i Fidesz budują swoją strategię na wykorzystaniu rosyjskich tez propagandowych o zagrożeniach zewnętrznych i spiskach Zachodu. Jednocześnie narastają obawy, że Moskwa będzie próbowała wpłynąć na wynik wyborów. Europejscy obserwatorzy wątpią w uczciwość wyborów, a krytycy Orbána ostrzegają, że Węgry ryzykują trwałą utratę niepodległości, podążając drogą uzgodnioną z Kremlem.
Koniec Orbana , koniec prorosyjskich komunistów , szantażystom mówimy dość .
Sponsorowany przez rosję przedostatni kacap "Fiko " drugi padną jak muchy , świat widzi kto jest zagrożeniem Europy i świata.
Jak społeczeństwo mówi tym dyktatorom - sponsoruje Ukrainę.