Standard jest jeden, jeżeli działasz pod większą marką nie musisz się martwić o klientów, ale też nie masz takiej swobody jak w przypadku handlu pod wolnym szyldem. To już jest indywidualna sprawa jak taka współpraca wygląda, bo jednemu taki działanie w narzuconych ramach pasuje, innemu mocno przedsiębiorczemu nie bardzo. Diabeł tkwi w szczegółach.