Patrząc teraz na PGNIG w szerszej perspektywie interwału dziennego, mamy przed sobą linię oporu pięciokrotnie testowaną lecącą skosem w dół od ostatniego maksimum z 7 marca 2022.
Pytanie czy tym razem uda pokonać się bykom tą przeszkodę? Czy to z czym mamy obecnie do czynienia nie okaże się jedynie krótkoterminowym podskokiem?
Wszak trend szerokiego rynku jest ewidentnie spadkowy.
Zobaczymy, nie mnie decydować o tym, co rynek zrobi. Ja jedyne co muszę, to zrozumieć jego intencje. Jak widać, całkiem nieźle mi to wychodzi.
Mogę więc spokojnie popatrzeć, co się z PGNIG dalej będzie działo.
Zakładam możliwość powstania na poziomie 5.52 formacji podwójnego dna.