Forum Forex +Dodaj wątek
Trzymam ze Spainem, ale nic nie wygra. Chyba, że broker się zmiłuje (ha, ha)
Nie ma czegoś takiego jak rynek forex.
Nie ma konkretnej ceny odniesienia na którą można się powołać w razie konfliktu z brokerem. Szczególnie w sytuacji braku płynności broker może ustalić sobie dowolną cenę. Wystarczy , że powoła się na cenę u dostarczyciela płynności, a dla TMS to był Saxo Bank ( jest na ich stronie).
Broker nie odpwiada za problemy informatyczne, ani żadne inne. To jest w każdej umowie z brokerem. Mamy zarobioną transakcję : sorry to był błąd informatyczny , anulujemy. Zarobił broker, a to co innego, to się liczy.
Tak to działa, KNF to aprobuje. Jak sprawy idą "as usual" to jakoś się kręci. Ale w sytuacji ekstremalnej to nie ma żadnej ochrony.
Każdy kto myśli, że tu się dorobi jest frajerem. Ot co najwyżej z nudów sobie pobawić się po szkole , albo na emeryturze, ale nie inwestować więcej niż 1000 USD.
Ci co mówią, że zarobili krocie są jak polityk Paweł Piskorski , który twierdzi , że 45 razy pod trafił w ruletce, tylko zgubił już kwity. ha, ha. Normalnie pralnia, którą wspierają frajerzy.