Zacząłem inwestować w Covidowym dołku w 2020 więc w bardzo korzystnym dla każdego inwestora momencie. W ciągu tych 4 lat wszystkie moje inwestycje zakończyłem mniejszym lub większym sukcesem, oprócz tej jednej. -83%, właściwie już pogodziłem się ze stratą tych pieniędzy. 500 akcji to może nie jakieś astronomiczne inwestycje ale dla mnie spore pieniądze. No nic, trzymam i czekam. Może jeszcze uda mi się wyjść kiedyś na 0. Bo już więcej uśredniać nie mam zamiaru na tym papierze.