14% wzrostu przy 10% inflacji? W skrócie oznacza to, że stoją w miejscu. Można powiedzieć, że problemy się skończą. Kiedyś na pewno, na razie końca nie widać, mogą się natomiast pojawić nowe.
"Stabilizacja marż" oznacza tyle, że jadą po kosztach i nie ma się czym chwalić. A miało być tak wspaniale. Jestem coraz pewniejszy, że 1Q będzie na minusie.
A przecież jak to wieszczą inwestory: wystarczy podnieść ceny, najlepiej o min. 20%. Prezes podnoś o 50% bo inaczej braknie nam pieluch! Słyszysz? Podnoś i to już! LOL