Bo szczerze mówiąc to ja się już w tym pogubiłem... Wchodzą (CFI) do spółki trupa, z którego ktoś wyprowadził kasę (wiemy kto i jak). Ponad rok się z tym niby bawią, płacą sobie prezesowskie pensje, firma rzekomo nic nie robi, wiatraków rzekomo nie ma bo nie było nawet na ich serwisowanie... To przepraszam, gdzie tu jest biznes dla CFI? I skoro zmierza to wszystko w kierunku wykluczenia z giełdy to po co bawią się w to przesuwanie raportów? Nie mogą zwyczajnie olać tematu?
Napisałem ostatnio to jednego z redaktorów który to chwilę przed zawieszeniem spłodził artykuł dotyczący tego na ile możliwe jest wznowienie działalności Krezusa. Nawet nie odpisał. Szczerze? Mam nieodparte wrażenie że dziennikarze święci nie są. A za wszystkim stoją dobre pieniądze. Wszyscy tu wiemy jak mogą działać artykuły i treści w nich zawarte.