Trochę nad tym posiedziałem i trochę przemyślałem i oto do jakich wniosków doszedłem. To typowa zagrywka na wyleszczenie pod jedno niekorzystne info. Fakt, że niekorzystne,ale... Teraz to kto to obmyślił zbieże papier po 9 - 10 zeta, a za kilka dni się ni z tego ni z owego okaże, że jest ratunek dla spółki (która jednak jest trochę warta, a nie jest to wydmuszka jak niektórzy próbują wmówić na forum ). Kurs odpowiednio manipulowany wystrzeli w górę, gdzie się ustabilizuje i nastąpi nieśpieszna dystrybucja tych papierów nabytych po 9 - 10 zeta z 300 - 400 % przebiciem. Wszystko to jest odpowiednio podsycane i na gpw i na forach branżowych, żeby akcja miała jak największe szanse powodzenia. I nie, nie jestem pijany, ani nie mam kaca, bo od kilku tygodni nie piłem. Może stąd moje przemyślenia...