Ściana D4 w pokładzie 412 na Ruchu "Zofiówka" rozjechana we wrześniu 2025. Mamy maj 2026. Dziewięć miesięcy oczekiwania na kompleks ścianowy. Dziewięć miesięcy przestojów, strat i ograniczonego wydobycia.
Jak to nazwać?
Niegospodarność?
Nieudolność?
Brak nadzoru?
A może świadome godzenie się na straty?
W efekcie Ruch „Zofiówka” przez długie miesiące fedrował praktycznie z jednej ściany wydobywczej, podczas gdy gotowa ściana D4 czekała pod ziemią na zabudowę sekcjami.
Każdy dzień zwłoki oznaczał:
– mniejsze wydobycie,
– utratę potencjalnych przychodów,
– wzrost kosztów stałych,
– obciążenie załogi i sprzętu,
– realne straty dla całego ruchu.
Trudno mówić o odpowiedzialnym zarządzaniu, gdy gotowy kompleks ścianowy przez 9 miesięcy pozostaje niewykorzystany. Górnictwo nie utrzyma się sloganami i prezentacjami — potrzebuje decyzji, organizacji i działania.
Bo jeśli kopalnia ma zarabiać, to nie można miesiącami blokować własnego frontu wydobywczego. A tak właśnie zrobiono.
Pytanie, dlaczego?