Tegoroczny sezon lodowy jest bardzo specyficzny. Widać kilka nowych tendencji: po zachłyśnięciu się kilka lat temu, mrożonymi napowietrzonymi masami bazującymi na serwatce w proszku i syntetycznych barwnikach - obecnie popyt na najtańsze lody spada. Klienci mają świadomość, że kupując litr lodów za 2 złote nie mogą wymagać wartości odżywczych, doznań smakowych czy przyjemności - mówi Bogusław Kazimierz Kamiński, prezes Family Frost Polska.
- Coraz większa rzesza amatorów deserów wybiera lody świadomie, analizując skład i wartości odżywcze. Prawie ¾ konsumentów lodów szuka w ich składzie naturalnych składników - mówi Bogusław Kazimierz Kamiński.
Jego zdaniem od kilku lat największy wzrost sprzedaży w sezonie letnim notują sorbety. Blisko 25 proc. gospodarstw zauważa, że lody jako deser domowy są bardziej ekonomiczne niż ciasta, galaretki, kremy czy budynie.
- Prawdopodobnie te zmiany na rynku spowodują w dłuższym okresie czasu wzrost spożycia lodów w Polsce. Statystyczny Czech rocznie konsumuje ponad 5 litrów lodów, Włoch zjada ich 8 a Szwed ponad 10 litrów. Statystyczny Polak zjadał dotychczas około 4 litrów lodów rocznie - mówi Bogusław Kazimierz Kamiński.
Family Frost Polska jest największą siecią sprzedaży bezpośredniej lodów, która dostarcza 170 samochodami-mroźniami żywność mrożoną i lody wprost do domów konsumentów.
Mija półmetek sezonu lodowego i już widać kilka nowych tendencji. Zauważalnie wzrosła ilość dzieci. Wyż demograficzny dzieci w wieku przedszkolnym to milion konsumentów, który współdecyduje o zakupie smakołyków - mówi Bogusław Kazimierz Kamiński, prezes Family Frost Polska.