(Cytat z wiki)
"Inwestor - podmiot dokonujący zakupu papierów wartościowych, dzieł sztuki czy innych aktywów w celu odniesienia zysku ze wzrostu ich wartości w przyszłości (lub w przypadku papierów udziałowych, także dochodów z dywidend).Inwestor, dokonując inwestycji, ponosi ryzyko otrzymania zwrotu albo straty z zainwestowanego kapitału, a także ryzyko odniesienia zysku albo straty z zainwestowanego majątku. W związku z ponoszonym ryzykiem inwestor oczekuje premii z dokonanej inwestycji"Taka jest definicja inwestora i jak widzicie nie ma tu nic o obowiązku jeżdżenia na
Walne, jak niektórzy sugerują
;DPoza tym, co to za inwestor, który siedząc po uszy w papierze twierdzi, iż akcje będące kiedyś po 17 zł, obecnie po 7 zł chętnie odkupi po spadku ich wartości
za 40 groszy !
;P Nie zdziwiłbym się, gdyby to była osoba chcą dopiero wejść w spółkę
:DInwestor oczekuje premii z dokonanej inwestycji ! Nie jest on kolekcjonerem wirtualnej makulatury tylko podmiotem
liczącym na zysk ! Czy jest w tym jakiś zysk, gdy akcje kosztujące kiedyś 17 zł chcemy kupić po 40 groszy ?
No chyba, że jest to jakaś nowa metoda optymalizacji podatkowej ... ;D To wszystkiego najlepszego ! ;D