Kontrakt czerwcowy notowany jest tylko z 2 zł dyskontem a nawet mniej. Automat wystawiający ( dostawca płynności) stawia swoje 10 kontraktów 2 zł poniżej rynkowej ceny. Można właściwie zrobić tu lekki arbitraż i kupić akcje sprzedać kontrakt myślę że w dniu wydania rekomendacji co do dywidendy ( czy 5zl bądź 4) cena i różnica automatycznie się zniwelują ewentualnie jakieś drobne dyskonto że względu na czas do zamknięcia kontraktu. To jest właściwie zysk bez ryzyka ( chyba żeby przyjąć że nie wypłaca dywidendy wogóle ) licząc 5 zł czyli 4 netto to można zarobić 2 zł może nie dużo ale bez ryzyka kilka dni bo podejrzewam że dostawca płynności będzie tak stawiał o 2 zł mniej do deklaracji dywidendy. Taki pomysł . Czy są jakieś słabe strony ?