Witam
W 2008 r. zakładaliśmy z żoną konta w Lloyds (Anglia).
Po powrocie do kraju wybierałem pieniądze w polskim bankomacie i po ok. roku okazało się że zrobiłem jakiś debet, zaczęły naliczać się odsetki i w sumie żeby wyrównać stan konta, żeby był jakiś "plus" to kosztowało mnie to ok 1000zł. Ktoś odbierał naszą pocztę tam na miejscu, ale późno do Nas dotarła i stąd zrobiły się takie odsetki. Sprawę pomogła mi wyprostować kuzynka mieszkająca w Londynie. Była akurat w Polsce, podałem jej kasę, poszła tam w Londynie do banku, wpłaciła, na kontach był jakiś plus i tak zostało.
Trochę czasu upłynęło. W jaki sposób będąc w kraju mogę sprawdzić czy tam na koncie nie mam przypadkiem miliona funtów długu?