A ja się cieszę, że wzywający nie osiągnął 90%. Od jakiegoś czasu ceny w wezwaniach, i to decydujących o zdjęciu spółki z GPW, są ustalane na minimalnym poziomie, co przeważnie jest w okolicy kursu z dnia poprzedniego, a czasami nawet taniej (sic!).
Jakiś czas temu jak ktoś chciał zdjąć spółkę z giełdy to musiał za to zapłacić dobrą premię. Nie pamiętam czy to na Integerze zaczęło się od wezwania na cenę poniżej rynkowej z dnia poprzedniego, ale ktoś zaczął i później wielu wzywających też tak robiło. Pamiętacie wezwanie na Bipromet, Duon?
Reasumując; cieszę się, że nie doszło do zdjęcia Komputronika, bo pokaże to też potencjalnym wzywającym na spółki z GPW, że akcjonariusze tanio skóry nie sprzedają.