Nic się nie dzieje. Mamy długi weekend i duże napięcie na granicy. Inwestorzy chronią kapitał przed tym co może się wydarzyć w ciągu długiego weekendu bojąc się, że przy negatywnym scenariuszu wydarzeń straty będą dużo większe. To normalna reakcja. Kursy odbiją, mam wrażenie na pierwsze sygnały o skuteczności sankcji dla Łukaszenki i sygnały zahamowania napływu kolejnych imigrantów. Tu nic do rzeczy nie ma żadna AT. Bodziec wzrostu tkwi w uspokojeniu sytuacji na granicy. Wtedy dojdą do głosu fundamenty i technika.