Do czego to doszło.... tu jest taka bryndza i nuda, że zacząłem robić coś, czym się brzydziłem przez wiele lat. Kręcę kółka na Answear. Zaczęło sie od tego, że chciałem zrealizować stratę, zeby zmniejszyć podatek, ale dobrze mi szło i ciągnę to dalej. Małymi ilościami, zwykle po 500-700 akcji dziennie. Już wieczorem poprzedniego dnia skladam zlecenie sprzedaży zwyle około +2% do zamknięcia i jednocześne zlecenie kupna lekko poniżej zamknięcie na troche większą ilość akcji. Zwykle oba zlecenie wchodzą, jak nie jednego dnia, to w ciągu dwch dni. Ty sposobem, nie dość, że zrealizowałem stratę, czyli obniżyem średnią kupna waloru o kilka złotych, to jeszcze przybyło mi na koncie 300 akcji bez dosypywania gotówki. No i generuję ruch na papierze :-). Nudy na tym Answear straszne, więc przynajmniej jest jakaś zabawa. I tak pewnie będzie do wyników za Q3.