Prawda jest taka, że jak ktoś chce zostać webmasterem, czyli tworzyć strony internetowe, to w sieci znajdzie MILIONY stron internetowych na ten temat, tysiące poradników, kursów, przykładów, fora, programy... i co najważniejsze - dostanie to rzeczywiście za darmo.
Problem jednak w tym, że ludzie są leniwi i wolą proste, gotowe rozwiązania. Dlatego wskazana firma nieźle zarobi... bo ludzie z chęcią łykną to "zarób 3000 zł miesięcznie". W końcu piękna wizja prawda? I to jeszcze jako dodatkowa praca, a nie jako etat. Po prostu piękna wizja.
Szkoda tylko, że zupełnie nierealna. W praktyce jest to program partnerski. Ty szukasz im klientów, instalujesz im cmsa i dostajesz za to kilka zł, chociaż w praktyce tych pieniędzy nigdy nie zobaczysz, bo wszystko idzie do nich. Haczyk jest w tym, że za tego cmsa są opłaty...
Jednak czy można na tym zarobić? 3000 zł na pewno nie. Profesjonalni webmasterzy, ludzie siedzący w dużych firmach IT, zarabiają po studiach i po kilku latach praktyki właśnie te 2000-3000 zł. Amator, nawet jeśli nakupuje sobie poradników i zapisze się do takich programów partnerskich, nie zarobi nawet złotówki jeśli nie poświęci przynajmniej kilku miesięcy na szkolenie w tym zakresie. Dlaczego? bo podstawowym problemem jest znalezienie klientów. W sieci jest milion gotowych skryptów i poradników do nich, tysiące DARMOWYCH cmsów, trzeba tylko chcieć... Jednak szanse, że znajdzie się chętnego na takiego cmsa są bardzo małe. Dlatego wiele firm wymyśla takie dziwne programy partnerskie, żeby ktoś szukał klientów za nich...