Czy dobrze rozumiem, ze po tym jak na ostatnim walnym panowie poklepali sie po plecach i przyklepali zgode na odkupienie akcji od swoich kolegow, ktorym sie znudzilo prezesowanie, bedziemy sie kisic PONIZEJ ustalonej wartosci odsprzedazy?
Czy gdyby kurs skoczyl powyzej tych ustalonych 32.40 czy cos kolo tego, prezesi mogliby wylac swoje akcje w gielde, czy sa zobligowani do sprzedazy akcji firmie?