Tutaj nie ma jasnego właściciela. Banda dwudziestukilkuletnich "konsultantów" po SGH przedstawia opinie jakiemuś korporacyjnemu pajacowi z jakiegoś OFE albo TFI, który nigdy swojego interesu nie prowadził i tłumaczy mu, co się opłaca, a co nie. Być może "konsultanci" ulegli wymianie albo pajac uległ wymianie, bo to normalny proces w instytucjach finansowych. Zarząd Elementala to najemni, którzy są zainteresowani pobieraniem pensji, a nie kreowaniem wartości firmy, w której udziałów przecież nie mają. Mi się wydaje, że jak się już spłuczka zaczęła, to się prędko nie skończy. Albo musi wejść w to jako strategiczny ktoś osobiście zainteresowany ze swoimi pieniędzmi, albo ryzyko ceny akcji jest wykładnikiem decyzji tych "konsultantów" i podpisu pod tymi decyzjami pajaca, którzy zarządzają nie swoimi pieniędzmi i mają cel, aby "globalnie" mieć stopę zwrotu na plusie, a po całkowitym odpisaniu Elementala nie wiele im to zmienia, bo mają jeszcze wiele innych spółek w portfelu. Myślę, że przy takim akcjonariacie kapitalizacja 30-50 mil. zł jest całkiem realna, w zależności co piją "konsultanci" i pajac.
Pozdrowienia dla akcjonariuszy. Welcome to the real world.