Nie mogę się doczekać skutków tej opinii, agencje ratingowe już piszą o konieczności obniżenia ocen ratingowych polskich banków. Pewnie dostanie się Polsce jako zagrożonej kryzysem finansowym. Wogole, to ludzie źle traktują kryzys gospodarczy , utożsamiają go np z chorobą u czlowieka. Ja to widzę zupełnie odwrotnie. Kryzys uważam za oczyszczenie. W okresie tzw hossy, powstaje dużo różnego rodzaju interesów, i każdy kto chce, niezależnie od kwalifikacji, predyspozycji otwiera coś, co istnieje tylko z powodu rynku sprzedawcy. Kryzys przywraca normalne warunki, to nabywca, ten co ma pieniądze uzyskuje stosowną pozycję na rynku. W czasach taniego kredytu każdy to bierze i kupuje domy, mieszkania, samochody i inne dobra nie bacząc na to, czy w przyszłości będzie go nie tylko stać je spłacić ale nawet utrzymać. Dlatego uważam, że taki głęboki kilkuketni kryzys byłby korzystny. Oczyscilby rynek z kiepskich firm i słabych pracowników dobrym dając możliwość przetrwania A później rozwoju. Popatrzmy na lata 90. Wtedy zamknięto wszystkie dziadowskie firmy, których produktów nikt nie chciał kupić jak Polar, FSO, Polcolor itp Potem powstały nowoczesne fabryki i staliśmy się największym w Europie producentem TV, AGD itp. Teraz też będziemy dziękować frankowiczow i wiborowcom że przyczynili się do demontażu tego państwowego gniota jakim jest system bankowy.