a kto im zbuduje huty miedzi ???
Ministerstwo Środowiska odpiera sugestie, by koncesja na poszukiwanie złóż miedzi w rejonie Bytomia Odrzańskiego była przyznana na niejasnych zasadach. - Wybraliśmy firmę, która przygotowała lepszą ofertę – tłumaczy Paweł Mikusek, rzecznik resortu.
Przypomnijmy, kilka dni temu zapadła decyzja, że koncesja na ten obszar przypadnie spółce Leszno Cooper. Zdaniem ministerstwa jej oferta była lepiej przygotowana od tej, którą przedstawił KGHM. Dlatego w tym rejonie prace może prowadzić firma z kanadyjskim udziałem. - Jeśli chodzi o obligatoryjne odwierty, czyli takie, które z pewnością będą musiały powstać,
to firma Leszno Copper zaproponowała wykonanie 15 takich otworów, natomiast KGHM pięć. Firma kanadyjska zaproponowała pięcioletni okres prowadzenia działalności, firma KGHM natomiast dziewięcioletnią koncepcję prac na złożu. To są podstawowe różnice w obu ofertach. Atrakcyjność oferty pod względem geologicznym, to jest kluczowa sprawa dla ministerstwa podczas przyznawania koncesji - mówi Paweł Mikusek.
Warto dodać, że ministerstwo rozstrzygało sprawę pięciu spornych rejonów. Leszno Copper otrzymało prawo do prowadzenia prac na obszarze Kotla i Bytom Odrzański. O ten drugi rejon starała się też Polska Miedź. Lubińska firma otrzymała jednak prawo do prac tylko na części obszaru Kulów-Luboszyce. Nie przyznano koncesji na drugą część tego terenu oraz Niechlów.
Leszno Copper jest niewielką spółką należącą do dużego kanadyjskiego koncernu Lumina Copper Corporation. Pojawiały się wcześniej podejrzenia, że firma zechce odsprzedać prawo do złoża polskiej Miedzi. Niewykluczone jednak, że sama będzie chciała zbudować tu kopalnie i prowadzić wydobycie. Ma do tego środki - ludzi, doświadczenie, sprzęt i pieniądze. Szykuje się więc odwrotna sytuacja do tej, jaka ma miejsce w Kanadzie, gdzie polski koncern przejął kilka złóż i kopalni. Mimo wszystko KGHM zapowiedział złożenie w ministerstwie odwołania. Na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy przyjdzie więc jeszcze poczekać