PRAWNIK SOLORZA , MODRZEJEWSKI- WYSTĄP !!!!!!!!
Prawnicy z Poznania działali ramię w ramię z perfidnymi przestępcami, którzy przejmowali domy i mieszkania. Sprawiedliwość nadeszła po latach. Wyrok zaskoczył obrońców.
– Nie spodziewałem się tak surowego wyroku. To były przestępstwa przeciwko mieniu, a nie zabójstwa, rozboje czy zgwałcenia. Nie neguję ludzkiej krzywdy, ale kary są drakońskie – mówił po wyroku adwokat Roman Kędziora, obrońca jednego z kilkunastu oskarżonych w głośnej aferze gruntowej w Poznaniu.
– Rzadko się zdarza, że na ławie oskarżonych zasiadają wspólnie prawnicy i osoby z bogatą kartoteką, które w więzieniu spędziły już wiele lat – podkreślała sędzia Dorota Biernikowicz. Dodała, że sprawa była niezwykła również z innych powodów. Nie chodzi tylko o liczbę przestępstw i ich perfidię. Oskarżeni próbowali na różne sposoby sabotować proces – posunęli się nawet do nieudanej próby przekupienia małego świadka koronnego.
z Poznania działali ramię w ramię z perfidnymi przestępcami, którzy przejmowali domy i mieszkania. Sprawiedliwość nadeszła po latach. Wyrok zaskoczył obrońców.
– Nie spodziewałem się tak surowego wyroku. To były przestępstwa przeciwko mieniu, a nie zabójstwa, rozboje czy zgwałcenia. Nie neguję ludzkiej krzywdy, ale kary są drakońskie – mówił po wyroku adwokat Roman Kędziora, obrońca jednego z kilkunastu oskarżonych w głośnej aferze gruntowej w Poznaniu.
– Rzadko się zdarza, że na ławie oskarżonych zasiadają wspólnie prawnicy i osoby z bogatą kartoteką, które w więzieniu spędziły już wiele lat – podkreślała sędzia Dorota Biernikowicz. Dodała, że sprawa była niezwykła również z innych powodów. Nie chodzi tylko o liczbę przestępstw i ich perfidię. Oskarżeni próbowali na różne sposoby sabotować proces – posunęli się nawet do nieudanej próby przekupienia małego świadka koronnego.