Kangur nie wiem czemu moder Cię w ostatnim Twoim poście nie polubił. Był całkiem kulturalny.
Trzeba przyznać, że o ile piktografia była mniej bądź bardziej symboliczna, to jednak ta finalna odsłona, która się odbywa na naszych oczach jest już emocjonalna i skłamał bym, gdybym nie powiedział, że po tym wszystkim... po tych latach ...
łzę uroniłem i to nie jedną.
Argentyński obelisk - El Obelisco de Buenos Aires, stał się naturalnym symbolem glorii i chwały największych legend i zwycięzców piłki nożnej. Symbol zwycięstwa ludzi nieprzejednanych.
W lokalnej, ale i powszechnej domenie stanowi miejsce, a zarazem zaproszenie na świętowanie zwycięstwa swojej drużyny.
Kangur czy czujesz się zaproszony na świętowanie drużyny Obe-lisco, jest i on ;)