dokładnie.... raptem w 2007 opłacało się byc dystrybutorem i sie zarabiało na przechowywaniu i rozwożeniu mrożonek... co....paliwo podrożało 300%, a może prad 500% a moze nikt nie kupuje mrożonek i tylko pracowników trzeba utrzymywać... a może zeszli z marzy na minusową i więcej płaca za towar niż otrzymują w sklepie? :) z kąd mogło się wziąść 5 baniek różnicy patrzac tylko na pierwotną i podstawową działalnosć? to są koszty których nie było w 2007....a w 2007 nie było chłodni łódź, milagros, etki, nowej mroźni i zwiazanych z nią kosztów rozruchu... kupcie okazyjnie dom to też zapłacicie podatek, notariusza, remont.... a jago jest matką i wszelkie rachunki na swoim koncie zapisuje i dlatego jest jak jest