Globalizacja i eurokołchoz to nieporozumienie. Niezależne gospodarki i banki oraz narodowa waluta pozwoliłyby na walkę z kryzysem. W gospodarce globalnej jak bankrutuje największy to jego śladem idzie reszta. Jest to efekt tzw. naczyń połaczonych. My mamy jeszcze swoją walutę ale rząd Tuska nie podjął działań obronnych. Zlekceważyli sytuację a zapłacimy my !!!!!