Może się nie znam, gram tylko na demie, ale graliście kiedyś w grę sieciową? Taką, w której przeciwnik jest sterowany przez człowieka często z 2 końca świata, np America's Army? jest tam zjawisko zwane lag, czyli opóźnienie - naciskasz spust i słyszysz strzał po sekundzie. Raz lagi są większe, raz mniejsze, bardziej dokuczają Polakom, bo tu są gorsze łącza, ale i ci z najszybszymi kompami i łączami narzekają na to. Czasami lagi są takie że nie da się grać. A przecież tu nie gra się na pieniądze, a włąścicielom platformy zależy, by działała jak najszybciej. Na lag ma wpływ wiele czynników, np jeśli ktoś u was w bloku ściąga 100 filmów jednocześnie - to może wpłynąć na lag, po łączach idą miliony danych, nie tylko wasze zlecenia.
Wydaje mi się ze to są sprawy techniczne, które sprawiają, że nie ma sensu "skalpować", czyli otwierać pozycję z zamiarem zamknięcia jej po 1 minucie, bo kto tak gra - musi się nastawić, że będzie tracić z winy techniki.
Nie wiem, czy ten cały AM oszukuje, ale nawet gdyby się starał na maksa - i tak wielu zarzucałoby, że lagi to ich celowe działanie. Poza tym sądzę, że na obsłudze transakcji zarabiają tyle, że nie muszą kantować.
Ale ja nie jestem żadnym ekspertem, może się mylę.