Dwa grubaski kupily akcje od prezesa (ktory nie ma pomyslu na firmę) po 1 zł i postanowili (jak sie okazuje slusznie) zadowolic się malym zyskiem sprzedajac od 1.40 do 1.00 a drobnica pd nich odebrala sądząc że zrobiło się tanio. Jak padlo 1 zl to drobnica wpadła w poploch i oddawala byle oddac w efekcie czego kurs otarl sie sie o historyczne minimum. Akcje zapewne dzis i wczoraj przeszły w silne ręce w efekcie czego kolejny raz udowodnione zostało ze gruby (nawet jak jest tylko grubaskiem) moze wiecej a drobnica pozostaje dawcą kapitału.