Tylko w papierkach. Podwoją ilość akcji po bardzo niskiej cenie emisyjnej (emisja premiowa lub bonusowa) i każdy dostanie jeszcze raz tyle, ile będzie miał na dzień przyznania dywidendy. Kurs spadnie o ok. 50% i wartościowo każdy będzie miał tyle samo co przed dywidendą.
Korzyści dla GRX:
- gotówka zostaje w spółce razem z nadwyżką wynikającą z niskiej ceny emisyjnej,
- od takiej dywidendy nie ma w AU podatku w wysokości 30%
- akcjonariat długoterminowy zostaje uwiązany ze spółką na jeszcze dłuższy termin.
Tak robią to banksterzy, niektórzy może zauważą podobieństwo do działań Patrowicza. Ben to ten sam typ managera, podobnie jak i jego współpracownicy.