FAZA 1: świeca, FAZA 2: niedowierzanie, FAZA 3: popłoch i paniczne wyprzedawanie akcji, wszystkie fora grzmią, że akcje to nic nie warte śmieci (w tej teraz jesteśmy), FAZA 4: stabilizacja kursu (patrząc na to, co się dzieje, sądzę, że to może być 30-33 grosze) FAZA 5: kiszonka, wykrusza się większość tych, co kupili licząc na 100% w dzień, FAZA 6: druga świeca o niższym lub wyższym zasięgu, w zależności od potencjału plotki, FAZA 7: itd..........
Taka zabawa potrwa dopóty, dopóki nie będzie oficjalnego infa z GPW, że akcje ulegają dematerializacji lub oficjalnego infa, że będzie układ, bo syndyk już sobie nakupił tyle akcji, żeby mu się opłacało dążyć do układu.
W pierwszym przypadku przybijamy akcje na ścianę, w drugim lecimy na 2 złote (albo wyżej) a potem spadamy na 0,9 - 1,2pln.
W sobotę przeczytałem sobie wpisy na forum z "podłogi" z okresu, gdy miało być wybicie na krośnie z 35 groszy na złotówkę, a tu nagle okazało się, że będzie upadłość. Klimat był podoby - sporo osób pisało, że kupili w "promocji" za 20 groszy, że to plotka, itd.
A potem spadło na 10 groszy. Najdziwniejsze jest to, że dla niektórych to była strata życia i pisali, że "kupiłem 100k średnio za 35-40, a spuściłem wszystko za 10".
Do Barnaby: Święte słowa, gdy piszesz, że zysk liczy się w momencie sprzedaży. To samo dotyczy straty. Nawet ci, co kupili we wt po 40 groszy mają szansę sprzedać w najgorszym wypadku po 42 grosze, jeśli trafią w następną świecę (i jeśli będzie następna świeca, a sądzę, że będzie).
Ekscytująca rozgrywka w każdym razie.
BTW: Wie ktoś, co słychać u SIM????? Oni jeszcze działają i chcą wykupić krosno, czy wszyscy się powiesili, gdy ogłoszono upadłość??