Proszę czytać wpisy kolegi Jano i nie wyśmiewać się.
Wielu z Was ( z całym szacunkiem) nie było nawet nigdy w Katowicach,
że nie wspomnę nawet że nigdy na Grabowej.
Kolega Jano pisuje tu długo i... wie co pisze.
Starzy pamiętają jego wpisy jesienią 2009, kiedy czas był się zastanowić i wyjść
z papiera a on informował nas o spadku zamówień w Tagorze i zwolnieniach pracowników.
Pozdrowienia dla Jano !