Używanie słowa "przeżarli" w stosunku do Atona jest niesprawiedliwe. Znamy historię Spółki i wiemy, że błędnie założono, że ruszy sprzedaż w Polsce (brak do dzisiaj stosownych regulacji). Jak to niektórzy mówią "stracono półtora roku". Faktem jest, że kuleje marketing, ale miała miejsce pierwsza konkretna sprzedaż największego w historii Firmy HR'a do USA (http://tiny.pl/hpcc5) + licencja. Skoro nie ma kasy z poprzedniej emisji, bo niewiele mogli sprzedać wyprodukowanych urządzeń na rynek polski, to skądś kasę trzeba zdobyć, aby dalej mieć jakąkolwiek płynność i móc dokończyć zamówienia. Kilka sprzedanych w 2011 MOS'ów nie wystaraczy. A jak się domyślamy z jakiegoś powodu nie dojdzie do planowanej emisji obligacji CELOWYCH. Założenie szybkiej sprzedaży w Polsce było błędem i wyciągnięto wnioski. Sfrustrowani mają prawo wylewać swe żale, ale klimat paniki na Atonie zawsze mnie śmieszył. Mała firma z dużym pomysłem, kupiliśmy przyszłość, a nie pewność jak w przypadku wielkich korporacji.
Pozdrawiam cierpliwych.