Spokój, nuda, nic się nie dzieje. Wychodzić już czy czekać do wezwania? co jest lepsze? Czy później (po wezwaniu) możemy byc wykupieni po dowolnej cenie? Czy gł. akcjonariusz się zlituje weźmie udział w wykupie dopełniając drobnych akcjonariuszy? Tyle pytań, a tu nikt nie dyskutuje. Może jednak.