Nasz mag JeRo131 zawyrokował, że nadchodzą dobre dni dla truchełka. "Najbliższe dwie sesje miały pokazać siłę popytu" - według maga :) i na tym "głębokim i przemyślanym" wniosku, pozwolił sobie, nasz mag, by sypnąć kilkoma cierpkimi uwagami w moją i kowala2200 stronę. Tymczasem popyt zamienił się w zbyt, żadnej siły nie pokazał i kwit wzorcowo siadł jak podkulawiony. (Tak na marginesie, to dziwię się temu szaleńcowi, który spróbował sił w zakupie akcji z prawej, bo wiadomo było, że dzień dwa i podaż nasypie do pełna na lewo, wystarczy cierpliwie poczekać. Ale cóż, każdy odżywia się czym chce, w następstwie tego myśli jak może i podejmuje decyzje "pożal się Boże" ). To co pokazał ostatni tydzień, ni mniej ni więcej dowodzi, że nabrani wizją nowych pudełek, w które mają być pakowane produkty emitenta ku lepszej ich sprzedaży, po uświadomieniu sobie głupoty posiadania akcji truchełka, oddają papier jak leci na lada wzroście i dlatego rezultat jest taki jaki jest. Cud by się stał, gdyby emitent wybrnął z położenia w jakim się znalazł i cena akcji rozpoczęłaby wspinaczkę. Powtórzę przy okazji, że dni owego emitenta są policzone i po wyniczkach za IVQ 2015, pogrzebany zostanie na dobre.
Ps. JeRo 131 ale w poniedziałek to już podciągniesz kurs na dobre...żeby nie wyszło, że tylko pyskiem parę puszczać potrafisz ? :))