Zgadzam się z Tobą ale mam bardziej fundamentalne przemyślenia. Owszem, IBC to jedyna w tej chwili spółka ze swojego segmentu niskiej płynności i niskiego FF, która nie została poważnie rozegrana. Firma ma ciekawe fundamenty i wyniki, jak na swoją wielkość. Wygląda na to że nie powiedziała ostatniego słowa. Po dekadzie od debiutu spodziewałbym się jakiegoś ruchu w biznesie, rozwoju i nowych kierunków. Biznes nie lubi nudy i ziewania a Panowie są w miarę ogarnięci.
Obecność na GPW trochę kosztuje, szczególnie jak się jest tak małą spółką. Warto pomyśleć o rozwiązaniach które przyniosą benefity z obecności na rynku. Myślę że powtórzenie historii 4MASS byłoby tutaj dla właścicieli bardzo dobrym rozwiązaniem. Co mam na myśli?
1. Silny wzrost kursu
2. Właściciele oddają trochę płynności ze swojego znaczącego zaangażowania, które i tak im nic nie daje. Dzięki temu mają środki na rozwój biznesu, który widać że rozumieją i fajnie im się kręci,
3. Inwestycja środków ze sprzedaży akcji kierują w działalność (case 4MASS który świetnie wyszedł i spółka ma świetne wyniki po Covidowym ruchu)
4. Właściciele korzystają zarówno z zainwestowanego kapitału, jak i wyższej kapitalizacji która rekompensuje im oddane udziały. Biznes się skaluje i wszyscy są zadowoleni.
Spodziewam się ruchu zdecydowanie powyżej 50 mln kapitalizacji na kursie.
Firma jest niezauważona i naturalnie powinna być przedmiotem zainteresowania.
Oczekuję silnego wzrostu notowań w nadchodzących tygodniach.