Nie zależy mi na upadłości firmy, ani na zdjęciu jej z giełdy. Choć ja mniej stracę jak prezes i ludzie z zarządu. Mam tu za dużo zamrożonej kasy by ją stracić. Tylko niech wiedzą że te ich machlojki komuś się znudziły. Szczytem było dać sobie akcje w programie motywacyjnym. Pytam się za co? Co pan S. zrobił dobrego dla firmy?. Nic nowego nie wniósł do firmy, kończy projekty poprzedników. Swoje zarobił. Zatrudnił swoich kolesi niby specjalistów.