Cześć wszystkim,
Piszę, bo już powoli tracę nadzieję, a widzę, że jest tu sporo doświadczonych osób, które znają się na rynku. Od kilku tygodni testowałem nową platformę o nazwie Axwel. Na początku wszystko wyglądało w miarę okej, wpłaciłem małe depo, trochę ugrałem. Schody zaczęły się, gdy chciałem wypłacić większą sumę w USDT.
Zlecenie wisi od kilku dni. Support najpierw odpisywał jakimiś formułkami, że muszę dosłać kolejne dokumenty do KYC (choć już wszystko weryfikowałem), a teraz w ogóle przestali odpowiadać na maile. Gdzieś mi też odpisali, że muszę mieć 100% "free margin", żeby w ogóle zlecić wypłatę, co jest dla mnie jakimś absurdem, bo mam pozamykane pozycje.
Zacząłem szukać głębiej w sieci, bo wpadłem w panikę. Niestety natrafiłem na ten raport śledczy od Qantiso Przegląd. Prześwietlili ich regulaminy i wyszło, że to typowy offshore z Komorów i mają w dokumentach zaszyte pułapki (np. zablokowanie wypłaty czy kary za brak aktywności). Zostawiam link do analizy, bo goście z Qantiso idealnie opisali to, co teraz przechodzę z tym brokerem
https://qantiso.com/en/brokers/axwel-review/Wychodzi na to, że to jakiś tani "White Label" i wdepnąłem na minę.
Czy ktoś z Was miał z nimi do czynienia? Wiem, że przy wpłacie kartą kredytową można próbować robić chargeback w banku. Ale czy przy wpłacie w krypto (USDT po sieci TRC20) jest w ogóle jakakolwiek szansa na odzyskanie kasy? Zgłaszać to na policję, czy biorąc pod uwagę, że to firma krzak z jakichś wysp, to szkoda czasu?
Będę wdzięczny za każdą radę. Drogą nauczkę na przyszłość już mam.