Dziwna sytuacja, podpisywali w galopie bo bali się straty każdego dnia, do dziś brak pieniędzy. Mówili pierwsze pieniądze już po kilku godzinach, czyżby było prawdą, że dopatrzono się problemów prawnych związanych z umową? Dziś znalazłem jakiś materiał podpisaniu tej umowy z którego wynikało, że możemy się zdziwić i w maju nic nie dostać jeśli coś dostaniemy to obietnicę. Patrzę na kontrakt do podpisania Mirandy i zastanawia mnie na co czekają od października jeśli pierwsze dostawy miały być w 2026. Coś dziwnie to wygląda.