Na razie na kursie, sytuacja rynkowa nie ciekawa, spadki na naszym grajdole i na NASDAQu. Cieżko uzasadnić lepszą wycenę. Do tego ten rok nie zapiszą do udanych z wiadomych względów, choć może dynamika przychodów i tak będzie lepsza niż 30%. Z obrazu wyłaniającego się z ostatnich konferencji i raportu wynika, że wdrożenia i złożoność systemu klientów wymagała więcej pracy inżynierów niż się pewnie tego spodziewali. Chęć dobrego supportu bieżących klientów spowodowała mniejsze kontraktowanie nowych, co spowolniło proces przedsprzedaży. Z tego co podali to zwiększyli zatrudnienie w obszarze field engineering oraz wprowadzili sporo automatyzacji usprawniając procesy. Ten brak automatyzacji odczuwalny był również w przypadku sprzedaży przez partnerów gdzie i tak musieli wdrażać swoimi ludźmi. Teraz przeszkodą mogą być niedostatecznie doświadczeni nowi pracownicy, ale to się powinno wyrównać do roku. Widząc skale wyzwań i ograniczone zasoby i czas nie trudno zaplanować optymalnie pracę. Mimo, że spółka i tak sobie radzi nieźle to te opóźnienia i brak odpowiedniej skali zmian (przez ograniczenie finansowania) jest moim zdaniem największym zagrożeniem dla spółki. Dziś na rynku są oni i Palantir, nie wiadomo, co będzie za kilka lat. Pojawienie się konkurencji ich raczej nie zmiecie ale może nieco ograniczyć rynek choć ten będzie jeszcze długo rósł.
Szkoda, że na SaaS trzeba będzie czekać około 3 lata bo ta wersja mogła by generować wysokomarżowe przychody praktycznie bezobsługowo.