Moje drogie zajączki - taka mała rada. Zamiast opowiadać bajki o jakimś dokupowaniu perełki za setki tysięcy, o płatnych (przez kogo niby opłacanych?) trollach piszących źle o perełeczce ja wam radzę stworzyć jakąś grupę inwestorów na wzór tej z Polcoloritu, znaleźć jakąś dobrą kancelarię i przygotować się do wyegzekwowania odszkodowania od spółki a może i od tego gościa (o ile on jeszcze siedzi w Polsce). Przecież na 99% wiadomo że te infa o super kontraktach były po to spreparowane żeby walić obejmowanymi za niemal darmo akcjami w rynek powyżej zeta. Jak na serio tego nie widzicie i na serio chcecie dokupować perełeczkę to macie jednak nierówno :)))