Ciąg dalszy moich doświadczeń z kadrą firmy Toya.
Pracuję w Arabii Saudyjskiej, do tego w firmie, która mogłaby być w kręgu zainteresowań firmy Toya. Co więcej, nawet wysłałem szereg maili z, luźną i ogólną, ale jednak propozycją jakiejś współpracy. Rynek bogaty, rozwijający się, etc. Po chyba prawie roku walenia w pustkę, ktoś w końcu odpisał. Pan Władysław, odpowiedzialny za eksport na Wschód. Rozumiem, że od 24.02.2022 był zawalony robotą. Ale spokojnie, odpisał, że ... przekazał zapytanie do kierownictwa. Rozumiem, że tzw. wyższego. "Jak otrzymam odpowiedź – odpiszę." Rewelacja, pachnie inicjatywą na kilometr. Oczywiście po ponad 2 miesiącach nadal nie było odzewu, więc ponowiłem kontakt, na który Pan Władysław, bez zażenowania odpisał, że nadal nie ma odpowiedzi...
Wniosek nieustannie jeden, gdyby tam komuś się tylko chciało...