Sytuacja jest anormala, kiedy kilka państw odbiega od innych. Ale w sytuacji, kiedy wszyscy są zadłużeni, to jest wówczas normalność - tak chcą rynki by to odbierać. Wielu ekonomistów o tym pisało, a ja nie czuję się na siłach nawet powtarzać ich tez, w każdym razie jak widać nikt sobie z tego nic nie robi - KGH rośnie, gdy miedź spada, rośnie, bo ma inwestycje za 2 mld, rośnie bo zrobi odpisy na nietrafione inwestycje... Dobitnym przykładem jest zachowanie SP/DJ - złe dane rośnie (bo nie będzie podwyżki stóp procentowych), dobre dane rośnie - bo dane "dobre." Inwestor/spekulant musi mieć obraną własną ścieżkę i drogę. A czarny łabędź zawsze przylatuje ...