• Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~cyc [178.181.208.*]
    yes !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~sad [178.180.88.*]
    Dnia 2011-08-30 o godz. 14:34 ~mokk napisał(a):
    > skierujcie zapytanie o strukturę zatrudnienia w Silurianie
    > :)) koń by się uśmiał jaką mają kadrę to firma to kpina
    yesssssssss
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.143.*]
    Witam po krótkiej przerwie.

    Następna historia będzie trochę w oderwaniu od poszczególnych informatyzacji spółek państwowych przez Prokom (do których jeszcze wrócimy), ale za to będzie w nawiązaniu do zbliżającego się raportu finansowego. W końcu wszyscy liczą na wniesienie po stronie aktywów inwestycji w SILURIAN, a jest to firma, którą z 78tyś zł udało się już napompować do 200mln, Taka suma bardzo dobrze wygląda po stronie aktywów Petrolinvestu.

    Kolejna historia jest o tyle interesująca, że można się z niej dowiedzieć jak można sobie załatwić koncesję na wydobycie ropy za granicą. Równocześnie jest o jednej z inwestycji, na którą z kolei od wielu lat spuszczono zasłonę milczenia, i która w raportach finansowych firm p. Ryszarda Krauze (w tym i Petrolinvestu) od wielu lat jest pomijana. Ciekawe dlaczego nikogo to nie interesuje?. Była to inwestycja związana oczywiście z ropą i niektórzy pewnie domyślają się, o co chodzi.

    W końcu przez tą sprawę pana Ryszarda Krauze ścigała prokuratura i przez jakiś czas był określany jako Ryszard K. Nawet groziło mu za nią do pięciu lat więzienia, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło, bo sprawą zajął się rząd Donalda Tuska, a Ryszarda Krauze nie tyle uniewinniono co spowodowano, że odpowiedni paragraf zmieniono w Kodeksie Handlowym

    http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,Rzad-zajmie-sie-sprawa-Krauzego,wid,13049814,wiadomosc_firma.html?ticaid=1cf0b
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.143.*]
    Tym razem zaczniemy prawie jak u Tarantino czyli od końca.

    Czy to dobrze czy nie, ale dzięki rządowi udało się zlikwidować zapis w kodeksie handlowym na mocy którego prokuratura miała prawo do ścigania zarządów spółek za domniemane działania na ich szkodę. Pewnie teraz wszyscy mamy dzięki temu lepiej. Należy dodać, że odpowiednią ustawę zmieniono w ekspresowym tempie. Szerzej o sprawie legislacji odpowiedniej poprawki można przeczytać tu:

    http://m.nowyekran.pl/pdfs/1616/nowyekran_post_13603_301a6889.pdf

    Parę cytatów na zachętę:

    "Ktoś mógłby pomyśleć, że Sejm pracuje w pocie czoła nad ustawami reformującymi finanse publiczne, ustawami zdrowotnymi i tym podobnymi fundamentalnymi aktami prawnymi. Myliłby się srodze. Sejm pośpiesznie, choć bez rozgłosu pochyla się nad przepisami, które utrudnią prokuraturze ściganie menedżerów w sprawach o działanie na niekorzyść spółki. Po co? Zapyta nieświadomy obywatel. Otóż parlamentowi swobodnie sterowanemu przez najdoskonalszą z koalicji może chodzić wyłącznie o umorzenie sprawy przeciwko Ryszardowi Krauze za pożyczkę dla King & King."

    "Przecież prokuratura ma iść w ślady wojska oraz policji i zniknąć na zawsze za horyzontem szemranych interesów kolesi....Państwo zaś ma być przyjazne dla oligarchów a nie jakichś tam udziałowców."

    Odpowiednią poprawkę przygotowała Komisja Legislacyjna przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, której człowiek wyraził się że:

    "Nasze działanie nie ma podtekstu politycznego. Choć mam świadomość, że sprawa Prokom Investments zapewne przyczyniła się do szybkiego tempa prac nad tymi zmianami.”

    Następnie została ona zaopiniowana przez kolegów z Business Centre Club. Jeden z nich wyraził się następująco:

    "Proponowana zmiana przepisów idzie w dobrą stronę. Trudno mi sobie wyobrazić, by sprawy wszczęte przed wejściem nowelizacji w życie miałyby być dalej kontynuowane z urzędu."

    Ja widać udało się w ciągu kilku miesięcy załatwić ustawę, która może działać wstecz i oczywiście unieważniła postępowanie jakie prokuratura wszczęła przeciwko Ryszardowi Krauze.

    Bez komentarza.

    Reszta tej dość długiej historii jutro
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~V. [178.37.146.*]
    Krauze potrafi dużo załatwić dla siebie, a w OIL jest jak monarcha mając specjalne przywileje zagwarantowane w statucie .Za co? Ktoś może powiedzieć, no tak ale bez K. (PI) już dawno spółka by się zwinęła, bo kto tak skutecznie mógłby zagwarantować finansowanie( przenieść miliony papierów na drobnych), tylko komu by to przeszkadzało:)

    "Krauze, chociaż ma teraz mniej niż jedną dziesiątą akcji, nadal mocno trzyma firmę w rękach. Kontrolę nad Petrolinvestem zapewnia mu statut spółki, który daje biznesmenowi szczególne osobiste uprawnienia.

    Może on m.in. bezpośrednio (lub przez Prokom Investments) powoływać i odwoływać prezesa oraz wiceprezesa Petrolinvestu, a także większość członków rady nadzorczej, w tym przewodniczącego i wiceprzewodniczącego. Wyłaniany na tej zasadzie nadzór powołuje z kolei ewentualnych innych członków zarządu (przez lata zarząd Petrolinvestu składał się jedynie z prezesa i wiceprezesa, teraz zasiada w nim pięć osób). "

  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [81.151.210.*]
    "Hej czy nie wiecie nie macie wladzy na swiecie" Kult.

    I Kazik.


    Mozesz byc synem prezydenta mozesz miec pieniadze ale jak jestes chory, ciezko chory to nic nie jest wazne. Vide np Steve Jobs.

  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~c3rb3r [89.230.66.*]
    Do pana Rysia K. bardziej pasuje fragment z "Łysy jedzie do Moskwy"

    "To se ne vrati, ale chociaż tymczasem
    Pojechać i przypomnieć sobie stare dobre czasy
    Chociaż te co są teraz - nie ma co narzekać
    Ma się władzę i pochodne jej, nie trzeba uciekać"
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.26.46.*]
    Tu to najbardziej pasuje

    Kazik - Mars napada

    Odpowiedni fragment:

    "Hej, hej - Mars napada
    Dookoła ludzi gromada
    Hej, hej - Mars atakuje
    Żadnej litości nie czuje
    Hej, hej - Mars napada
    Owoce pracy naszej zjada
    Hej, hej - ludkowie biedni
    Kolejny zlew powszedni

    Nad Bałtykiem rozpostarli swoje skrzydła ludzie z Marsa
    Atakować w taki sposób to jest jedna wielka farsa
    Motłoch gapi się zdziwiony, nowej szuka podniety
    Cywilizacyja wroga z innej planety
    W Gdyni zbiera się pospiesznie sztab kryzysowy
    Albo anty, ryba psuje się od głowy
    A każdy z prawem tutaj jest na bakier
    John Malkovich jak grał Ruska to mówił "madier fakier"
    Inwazja planetarna do plaży się zbliża
    W tym czasie w sztabie w Gdyni jeden drugim ubliżał
    Co to był za film, co na nim wciąż się ruchali?
    Tu za heroinę, panie, ludzie wszystko by oddali
    Wszystkie deski obsikane, wszystkie kible osrane
    Jaki piękny jest nasz port, gdy się go widzi nad ranem
    Wszystko poukładane, dużo dobrej roboty
    Do portu się zbliżają z Marsa istoty."

    http://www.youtube.com/watch?v=3gGFL0vb8cg
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~c3rb3r [89.230.90.*]
    Wiele utworów Kazimierza opisuje R.K lub jego sługusów.
    Widzę że ci co doceniają twórczość Pana Staszewskiego mają "otwarte oczy", po części pewnie to wpływ Jego liryki. (szkoda że w ostatnim czasie zaprzecza wszystkim ideałom które głosił)

    Tekst o sługusach R.K

    "SPALAJ SIĘ"

    Płoń, płoń, nie ma litości
    Dla tych, co czynią ohydę
    Płoń, płoń, koniec radości
    Płomienie szaleją po ohydy wstydzie
    Uważaj, tu trwa ohydy przewalanie
    Polityczne frakcje dzielą się, jednoczą
    Drewniane ławy nad rozumne rozmowy
    To trupy żywe bełkoczą

    Nie pytaj o bełkotu logikę
    Jest celem samym w sobie, mówię poważnie
    Szmer i okrzyki dla oszustwa ludności
    W imię wolności
    W imię równości

    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Przewalają się pod dachem posiadania władzy żądze
    Trupy się bawią też za twoje pieniądze

    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Niech zginą pod dachem posiadania władzy żądze
    To wszystko się dzieje też za twoje pieniądze

    Ta rozmowa trwa od wieczora do rana
    Nikogo nie widać, nagle krzyk w oddali
    Alkohol tu piliśmy już przed rokiem
    Skacze pani dzisiaj z hotelowych okien?
    Gdy się przyjrzycie, znajdziecie pijanego
    Leżącego w bramie, zarzyganego
    Spójrz, on ma parlamentu dokument
    Jest sługą ludu, tylko zbłądził na moment

    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Przewalają się pod dachem posiadania władzy żądze
    To wszystko się dzieje też za moje pieniądze

    Radzą już siódmą godzinę
    W jaki sposób się wzbogacić i swoją rodzinę
    Ja jestem ustawodawcą i poniekąd rządzę
    Rządzić chcę za coraz większe pieniądze
    Jestem tu siedzący i ty mnie wybrałeś
    Nawet jeśli nie głosowałeś
    I myślę, że w końcu wszystko zrozumiesz
    Że chcesz, czy nie chcesz, ale mnie utrzymujesz

    Płoń, płoń, płoń, parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Przewalają się pod dachem posiadania władzy żądze
    Trupy się bawią też za twoje pieniądze

    Płoń, płoń, nie ma litości
    Dla tych, co czynią ohydę
    Płoń, płoń, koniec radości
    Gdy ognie się ślizgają po ohydy wstydzie
    Płoń, płoń, to ogień z nieba
    Uczyni to, co czujesz, że trzeba
    Uczynić bez twojej aktywności
    Płoń, płoń ku wielkiej radości
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Płoń, płoń
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Płoń, płoń
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Przewalają się pod dachem posiadania władzy żądze
    Trupy się bawią też za twoje pieniądze
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Niech zginą pod dachem posiadania władzy żądze
    To wszystko się dzieje też za moje pieniądze
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Spali cię ogień na historii zakręcie
    Niech zginą pod dachem posiadania władzy żądze
    To wszystko to się dzieje też za moje pieniądze
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Płoń, płoń, płoń parlamencie
    Płoń...

  • w systemie sila a a a a a Autor: ~jeans [81.151.210.*]
    Mi dzis pasuja Malcziki.

    Płomienne zorze budzą mnie ze snu Giełdowy ranek, informacji szum Z radiem na uszach i wartości swej W pełni świadomy, świadomy, że hej

    Moi koledzy ścigają ze mną się Bo do wyścigu każdy gotów jest Moi koledzy z lepszych najlepsi Trzydzieste piętro, biurowców szklanych drzwi

    Słońce zachodzi, minął kolejny dzień A po wyścigu dobrze zabawić się Moi koledzy bawią nocą się Po to jest życie, by korzystać zeń

    Który na górę, który spada w dół Kto bardziej sprawnie własny los swój kuł Więc się i wspinać, świeczki warta gra W systemie siła, a, a, a, a, a

  • Re: w systemie sila a a a a a Autor: ~dsc [78.8.181.*]
    Dnia 2011-09-01 o godz. 08:55 ~jeans napisał(a):
    > Mi dzis pasuja Malcziki.

    Płomienne zorze budzą mnie ze
    > snu Giełdowy ranek, informacji szum Z radiem na uszach i
    > wartości swej W pełni świadomy, świadomy, że hej

    Moi
    > koledzy ścigają ze mną się Bo do wyścigu każdy gotów jest
    > Moi koledzy z lepszych najlepsi Trzydzieste piętro,
    > biurowców szklanych drzwi

    Słońce zachodzi, minął kolejny
    > dzień A po wyścigu dobrze zabawić się Moi koledzy bawią
    > nocą się Po to jest życie, by korzystać zeń

    Który na górę,
    > który spada w dół Kto bardziej sprawnie własny los swój kuł
    > Więc się i wspinać, świeczki warta gra W systemie siła, a,
    > a, a, a, a


    yes.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~Trzeżwy Muzio [77.113.41.*]
    Ale na kacu.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jak niżej [89.68.86.*]
    Takie tam...
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.26.50.*]
    Po wątkach lirycznych kontynuujemy tematykę wczorajszą

    O co chodziło można się było dowiedzieć z jednego z powyższych linków, ale dla przypomnienia:

    "Sprawa dotyczy 3 mln zł pożyczki, udzielonej w 2006 r. przez Prokom Investments firmie King&King na poszukiwanie złóż ropy w Afryce. Według ustaleń biegłych, firma ta była wówczas w złej sytuacji finansowej, dlatego pożyczka miała być niekorzystna dla Prokomu. Przedstawiciele Prokom Investments odpierają te zarzuty, podkreślając, że firma sprzedała wierzytelność, a na całej operacji nie tylko nie straciła, ale jeszcze zarobiła ok. 1 mln zł." - jeden z dziennikarzy napisał, że wierzytelność sprzedano firmie trzeciej, również zależnej od Ryszarda Krauze

    "- Korzyści, które spółka odniosła i których oczekuje z tego projektu sprawiają, że nie za bardzo rozumiem, po co zostałem tu poproszony. To jest trwający projekt biznesowy - spółka już odniosła korzyści, oczekuje jeszcze sporych korzyści w przyszłości - powiedział dziennikarzom po przesłuchaniu Krauze."

    Kto wie może w kolejnym raporcie, bo w tym nie zdążyli napiszą coś o potencjale i perspektywach współpracy z King&King (w końcu POTENCJAŁ I PERSPEKTYWICZNOŚĆ to ulubione wyrazy w raportach Petrolinvestu)
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.26.45.*]
    Najlepsze jest to, że zanim wogóle cokolwiek wyciekło do prasy w sprawie pożyczek dla King&King i prokuratura zaczęła zajmować się tą sprawą na poważnie. Wszyscy starzy dobrzy znajomi Ryszarda Krauzego jak Business Centre Club, Polska Rada Biznesu w skład której wchodzą oprócz Ryszarda Krauze, Jan Kulczyk, Zbigniew Jakubas, Zbigniew Niemczycki, a później stary dobry przyjaciel Zygmunt Solorz-Żak zaczęli bronić i wstawiać się za Ryszardem Krauze, udowadniając "kuriozalność" przepisów. Na ich miejscu też bym tak kombinował, bo dzięki tej poprawce sobie też małe co nieco na przyszłość załatwili.

    "Prok. Palka przypomniała w czwartek, że głosy broniące biznesmena pojawiły się jeszcze zanim śledczy zdążyli postawić mu zarzut. - Ta inicjatywa podania informacji do mediów i zorganizowania takiej akcji była zupełnie poza nami. Nie my rozpoczęliśmy tzw. kampanię medialną w tym zakresie, nie mieliśmy nawet zamiaru szerzej informować media o tej sprawie - powiedziała prok. Palka. Szefowa katowickiej prokuratury zaznaczyła również, że choć śledczy brali pod uwagę różne okoliczności, "materiał dowodowy uzasadniał taką decyzję, jaką podjęto"."

    "Psia chyłcha, proroki jakie cy co?"
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~lok [85.128.32.*]
    Witam po "krótkiej" przerwie.

    > "Psia chyłcha, proroki jakie cy co?"

    Otóż to, trafiłeś w sedno. Działalność Petrolinvestu w moim mniemaniu nie opiera się na wydobyciu, poszukiwaniu, sprzedawaniu ani jakiejkolwiek innej działalności operacyjnej. Podstawowym obszarem działalności tej firmy jest szeroko pojęty PR, czyli dawkowanie informacji w szczególności do mediów. Z nimi Petrol ma doskonałe układy co było widać po ostatniej wielkiej podbitce i masowej publikacji artykułów sugerujących bliskość ropy.

    Włodaże tego interesu zapomnieli o istnieniu KRS oraz śladów jakie zostawia się w internecie powołując kolejne podmioty. W sprawie Siluriana widać jak ludzie są oburzeni sztucznym podbiciem wartości tej firmy, która w większości działów na stronie WWW ma opis "coming soon".

    Parkiet w swoim artykule był już prawie za plecami tajemniczego FAXFLEET czy może teraz ktoś z redaktoru pokusi się o rozwiązanie zagadki tajemniczego Tabachi ? Rozwiązanie wszak kosztuje niewiele euro. Widać ekipie kończą się pomysły, oczywiście nie można sugerować czy jest tutaj ropa czy jej nie ma, ale po 4 latach działalności a raczej sposobie prowadzenia działalności obawiam się, że na pokładzie nie ma wielu fachowców od wydobycia.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Teraz dla odmiany przeskoczymy do początków całej sprawy czyli do tematu komu tak naprawdę p.Ryszard Krauze pożyczał pieniądze:

    "Spółka King & King figuruje w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Gospodarczego dla Miasta Stołecznego Warszawy pod pozycją RHB 46938. Z dokumentów sądowych wynika, że zajmować może się wszystkim: od produkcji reklamówek poprzez gastronomię do handlu nieruchomościami. Jej prezesem jest Ryszard Żmuda, jego zastępcą – Paweł Solski. Firmę przejęli w roku 1997."

    Jej kapitał zakładowy wynosił na początku 5 tys. zł, a potem został zwiększony do 50 000zł - jak widać kupę kasy.

    "Lektura sprawozdań finansowych pokazuje, że spółka przynosiła właścicielom same straty: w 1998 r. – 12 564 zł, w 1999 – 11 389 zł, w 2000 – 32 289 zł. Sprawozdania za rok 2001 w sądzie nie ma."

    "King & King nie ma biura na stałe. Na 11. piętrze wieżowca przy ul. Emilii Plater w Warszawie wraz z kilkunastoma innymi spółkami wynajmuje biura w firmie Regus. - Wynajmujemy pomieszczenia na godziny, na dni, na miesiące. Firmie King & King też - To niewielka spółka, wynajmuje biura tylko na godziny."

    Ryszard Żmuda pochodzi z podłódzkich Brzezin, pierwotnie nosił nazwisko Grobelny, w latach 80. miał studiować medycynę.

    Paweł Solski po ukończeniu PWST w Warszawie zaczynał jako reżyser filmów krótkometrażowych dla TV Katowice (1984), a następnie jako scenarzysta i reżyser filmów science fiction: „MR Tański" (1987) i „Król komputerów" (1988) oraz autor opowiadań fantastycznych: „Marcepanowy tancerz" (1988), „Ujawnienie" (1996), „Chude kołeczki" (1999) drukowanych w „Nowej Fantastyce".

    Jak widać mocny skład. A więc p.Grobelny i facet z wyobraźnią postanowili zrobić interes w Kongu.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Odpowiedni cytat dotyczący King&King:

    "Firma przez trzy lata istnienia miała niewielkie obroty i przynosiła straty. Żmuda i Solski postanowili zrobić majątek w Kongo (dawny Zair), co musiało łączyć się z tym, że 16 maja 1997 r. oddziały zbrojne opozycji zajęły Kinszasę obalając prezydenta Mobutu. Wiele wskazuje na to, że Żmuda i Solski należą do tej grupy dziwnych postaci ze świata kultury, jak muzycy Bagsik i Gąsiorowski, czy muzycy z Odessy, Grzegorz Jankielewicz i Sławomir Smołokowski, którzy nagle zasłynęli jako ludzie businessu, co - jak wiemy - nie mogło by mieć miejsca bez potężnych sponsorów i powiązań pozostających w cieniu. Reżyser filmowy i niedoszły lekarz zostali więc specjalistami od pól naftowych, wydobycia kobaltu i handlu bronią, co nigdzie na świecie nie jest możliwe bez powiązania ze służbami. Ta cudowna przemiana musiała nastąpić przed 1997 r. Okresem kluczowym wymagającym zbadania są zatem lata 1994-1997; w końcówce prezydentury Lecha Wałęsy pojawiają się powiązania z Mieczysławem Wachowskim i UOP, które już po uruchomieniu awantury kongijskiej zastępują jakieś związki z Wojskową Służbą Informacyjną. Sam Ryszard Żmuda przyznał się w rozmowie z Sakiewiczem do kontaktów z ambasadą rosyjską i Rosjanami na terenie Konga."
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Jak mowa o służbach specjalnych (pomijając niezdrowe zainteresowanie nimi jakie wykazuje p. Ryszard Krauze) to musi być też ktoś od nich, a więc do interesu wciągnęli p.Mariana Piaszczyńskiego człowieka ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Kongu

    "Na oko ma 50 lat. Absolwent Akademii Rolniczej we Wrocławiu; zdał egzamin państwowy z języka francuskiego przed Komisją Egzaminacyjną MSZ; zatrudniony przez MSZ w 1996 r. na czas pracy w Ambasadzie RP w Kinszasie, gdzie pełnił funkcje II, a następnie I sekretarza ambasady....O działalności Piaszczyńskiego (chodzi o King&King) dopiero po czasie dowiedział się jego bezpośredni przełożony z ambasady."

    W każdym razie dziennikarz który zajmował się tą sprawą napisał w artykule:

    "...wszyscy moi rozmówcy wskazują na bardzo bliskie związki Mariana Piaszczyńskiego z polskimi służbami specjalnymi."
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    No więc panowie zaczęli owocną współpracę.

    "Swój wizerunek w Kongu "Kingi" zawdzięczały jednej osobie: polskiemu konsulowi, I sekretarzowi ambasady, chargé d’affaires i rezydentowi UOP w jednym – Marianowi Piaszczyńskiemu."

    "P. Jan Słowiński, przełożony p. Piaszczyńskiego, który w latach 1997-99 był charge d'affaires ambasady w Kongu, dobrze pamięta, jak poznał szefostwo King & King. - Przedstawił mi ich Piaszczyński. Mówili, że są zainteresowani współpracą z Kongiem. Kiedy zapytałem, jaka branża ich interesuje, odpowiedzieli: "Jaka się da"."

    Panowie zaczęli od załatwiania koncesji na wydobycie rud miedzi i kobaltu dla KGHM. Umówili się z KGHM, że załatwią sprawę za bagatela dość niewinnie
    1 500 000 dolarów. Wzięli na początek w formie zaliczki prawie połowę tej sumy. Oczywiście panowie z King&King nic nie załatwili, ale za to sądzili się potem z KGHM o pozostałą kasę. Sąd uznał racje KGHM.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Nieudany początek interesów w Kongo nie zniechęcił prezesów

    "W styczniu 1999 r. rząd RP i Konga oraz Solski i Żmuda.....podpisali umowę na wydobycie i dostawę asfaltu do Polski. W imieniu polskiego rządu podpisał się Marian Piaszczyński."

    Jan Słowiński z ambasady RP w Kongo:
    "- Właśnie wróciłem z urlopu w Warszawie. Wezwał mnie do siebie urzędnik kongijskiego MSZ. Zapytał, czy rząd polski bierze na siebie obowiązki wynikające z tej umowy. Byłem zaskoczony. Nic o niej nie wiedziałem. Natychmiast poinformowałem o wszystkim Jacka Chodorowicza, dyrektora departamentu Afryki w naszym ministerstwie. Powiedział mi, że "mam się nie wtrącać w to, co robi Piaszczyński".

    Dziennikarze w naturalny sposób szukali tropu za p.Piaszczyńskim w MSZ odpowiedzialnym za ambasady RP i dowiedzieli się, że to nie jest pracownik ich resortu, a na pytanie czy może pochodzi z resortu p. Pałubickego (służby specjalne - też miał okazję w swoim czasie popracować dla p. Ryszarda Krauze) dowiedzieli od rzecznika:

    "Nie wiem, a nawet gdybym wiedział, to i tak bym nie powiedział".

    W każdym razie chyba nie mamy wątpliwości dla kogo pracował p. Piaszczyński, bo z pewnością nie dla MSZ jako człowiek ambasady RP.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Dodać należy, że umowę na asfalt pomiędzy RP i Kongiem podpisali p. Żmuda i Solski w imieniu swojej innej firmy, której nazwa brzmi POLSKA IZBA BRONI LOTNICTWA I PRZEMYSŁÓW STRATEGICZNYCH. Wiceprezesem w tej firmie został Andrzej Ostrowski (właściciel firmy OSTROWSKI ARMS, która obecnie posiada koncesję na handel zagraniczny bronią).

    Po "udanym" interesie z asfaltem (do którego jeszcze wrócimy) przyszedł w końcu czas na ropę.

    "Marian Piaszczyński w imieniu polskiej ambasady polecił firmę Solskiego i Żmudę władzom Konga jako partnera, który może podołać dużo większym kontraktom niż wydobycie asfaltu, m.in. wydobyciu ropy naftowej. Powiedział nam to Isidore Mavambu Matumona, charge d'affaires Demokratycznej Republiki Konga w Warszawie."
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Równocześnie do przyszłego deal'u w sprawie ropy z Kongo King&King szukał partnerów u nas w kraju.

    "KINGI trafiły do PETROBALTIKU proponując wspólny interes. Rekomendował ich MIROSŁAW KASZA – główny biznesmen i strateg gospodarczy "Solidarności", należący do grona najbardziej zaufanych współpracowników Mariana Krzaklewskiego. Przyszło mu to łatwo, bo ZASIADAŁ W RADZIE NADZORCZEJ PETROBALTIKU. Kasza wprowadził ich również na salony AWS-owskiego zarządu KGHM"
    (omówiona po krótce sprawa 1,5 mln dolarów).

    Petrobalik:
    "Jest to przedsiębiorstwo działające jako spółka z o.o., której jedynym właścicielem jest polski skarb państwa. Zajmuje się przede wszystkim poszukiwaniami i eksploatacją złóż ropy naftowej i gazu. Firma jest w świetnej sytuacji finansowej: 440-osobowe przedsiębiorstwo odprowadza do państwowej kasy 50 mln zł rocznie. Od 12 lat jej nazwa kojarzy się z osobą prezesa JANA KURKA."

    Petrobaltik to dość uznana firma, która później stała się częścią Lotosu. Panowie z King&King usiłowali namówić do współpracy przy złożach w Kongo także PKN Orlen i PGNiG, ale te firmy interes z nimi olały.

    Orlen i związany z nią niejaki Jan Kulczyk i inni nadal zabiegają o koncesje w Kongo, ale bez King&King.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    "Przez zaangażowanie naszej ambasady w Kinszasie w SWIADOME POTWIERDZENIE
    NIEPRAWDY (szerzej o tym będzie w następnym poście) "Kingom" udało się uzyskać koncesję na eksploatację złóż w dolnym Kongu o wartości miliardów dolarów. Żeby jednak te miliardy zarobić, trzeba najpierw zainwestować. A pieniędzy "Kingi" oczywiście nie mieli. Zwrócili się więc do Petrobaltiku z propozycją utworzenia konsorcjum. Miało to wyglądać mniej więcej tak: King & King – 20 proc. (czyli minimalny zysk 500 mln dolarów!), Petrobaltik – 33 proc. (zysk 833 mln dolarów), partner ze szmalem (obojętnie kto - niejeden by się skusił) – 32 proc., rząd Konga – 15 proc.... Wedle prawa kongijskiego, w eksploatacji surowców o znaczeniu strategicznym musi partycypować ich skarb państwa. Kongijczycy zaproponowali więc założenie joint venture i wyznaczyli do tego swoją państwową spółkę COHYDRO."

    Po zdobyciu przez King & King koncesji na ropę Piaszczyński odszedł z MSZ i został przedstawicielem King&King w Kinszasie.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Wrócćmy do użytego wyżej stwierdzenia:

    SWIADOME POTWIERDZENIE NIEPRAWDY (i to przez ambasadę RP)

    Otóż najlepsze w tym wszystkim jest to, że p. Piaszczyński umowy na asfalt i ropę klepał wykorzystując pieczęcie ambasady RP w Kongo:

    "Firmował pieczęcią ambasady umowy (King&King), które zawierali , organizował im konferencje prasowe. Na papierze firmowym naszej ambasady opatrzonym swoją pieczęcią uprzejmy był nawet przekazać prezydentowi Demokratycznej Republiki Konga charakterystykę firmy King & King:

    – tworzyła rynek finansowy w Polsce, w tym giełdę warszawską;

    – uczestniczy w zarządzaniu największymi polskimi firmami z branży paliwowej;

    – jest spółką-matką dla spółek paliwowych w Polsce, m.in. dla spółki Petrobaltic;

    – współpracuje z największymi konsorcjami paliwowymi na całym świecie;

    – uczestniczy w prywatyzacji spółek zajmujących się dystrybucją produktów paliwowych.

    Same kłamstwa – oficjalnie, na piśmie!"



    To są jajca.

    W każdym razie dla potrzeb zdobycia koncesji na ropę powyższe głodne kawałki sprzedano rządowi w Kongo wykorzystując do tego ambasadę RP.

    Władze Konga te bajki kupiły i koncesję na ropę przydzieliły.



    Reszta tej fascynującej historii jutro.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~sęku [178.181.76.*]
    nie wiem jak Wam, ale mi wychodzi, że wartość udziałów w Sylurinie poszła w górę ok. 200 razy na użytek zamiany na akcje Petrola. To cyrk. Ciekawe co na to powie KNF, strażnik uczciwości na GPW.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [86.173.248.*]
    Wedlug mnie to gorszy przewal niz king&king.

    Jedynie co oni chca powiedziec ze wystawia to w Londynie i zarobia na tym.

    Tak prosze Panstwa texanski hallwood byl bankrutem w 2009.
    Tak dobrze mu poszedl shale gas gaz lupkowy.
    Nikt tego w Londynie nie kupi.


    To jest dzialanie na szkode akcjonariuszy spolki samej spolki i do tego wyprowadzenie akcji/pieniedzy.
    Ustawa ustawa ze kiedy oni maja na tym zarobic kiedy on juz ma na tym zarobek. A spolka i akcjonariusze ich rzadania nie sa zaspokojone od razu.

  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: kolekcjonerrr [46.112.223.*]
    LUDZIE !!!!
    PRZECIEŻ TO JEST GOTOWY MATERIAŁ NA SERIAL !!!!
    HICIOR MUROWANY !!!
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~dyrma ...zdzisław [79.184.63.*]
    Kolejny sezon serialu "Sfora".....tym razem pod tytułem "Petro_Sfora".
    To samo wcześniej się działo na biotonie.....i dzieje się do dzisiaj.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: kolekcjonerrr [46.112.223.*]
    Kiedyś był taki serial EKSTRADYCJA na podstawie scenariusza z życia wziętego.
    Tutaj mamy coś lepszego........ PETROLDYCJA.......HAHAHAAH
    TAKIE RZECZY TO TYLKO W POLSCE !!!
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [86.173.248.*]
    Zachod jest pelen referencji. Referencje do tego do tamtego. Troszke inaczej niz w Polsce.

    On za sam bioton juz by mial taka laurke ze tego go... nikt by juz nie dotknal.
    Pan powiedzial ze nie mial czasu przypilnowac biotonu.

    Ludzie inwestuja swoje pieniadze a pan wymowka jak w podstawowce.
    Latwo powiedziec jak sie nie swoje pieniadze umoczylo.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    Kontynuujemy wczorajszą historię od momentu powstania JVC COHYDRO

    "Na czele tej spółki (COHYDRO) stał niejaki Nyembwe Kazadi ..... najpotężniejszy człowiek w Kongo. Najbliższy współpracownik i przyjaciel zamordowanego prezydenta Laurenta Kabili, opiekun rodziny prezydenta, najbliższy doradca nowego prezydenta Josepha Kabili (syna Laurenta)."

    Ale po drodze zaczęły się schody związane z poprzednim deal'em czyli z asfaltem.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    "1 października 2000 r. dyrektor generalny King & King na Afrykę Marian Piaszczyński powołał na stanowisko swojego zastępcy właściciela firmy Congo Bitume Paulina Roberta Kuwę. Kuwa miał pomóc "Kingom" w interesach.... W zamian nasi zobowiązali się zainwestować w jego spółkę.

    Ponad 7 miesięcy później, 21 maja 2001 r., Kuwa napisał list do kongijskiego Ministerstwa Górnictwa i Węglowodorów DR Konga. Kopie pisma przesłał do 8 kolejnych urzędów centralnych, w tym do prezydenta Republiki i dyrektora Biura Interpolu:

    "Jako Kongijczyk i Zastępca Dyrektora Generalnego King & King informuję Pana oraz władze otrzymujące kopie niniejszego pisma, że Panowie Ryszard Żmuda i Paweł Solski z King & King Warszawa (Polska) są nikim innym jak oszustami, a Pan Marian Piaszczyński jest ich wspólnikiem."

    Kuwa uzasadnił zarzuty. Wyjaśnił, że według jego wiedzy spółki King & King w Warszawie i w Kongo są jedynie skrytkami pocztowymi. Firmie Żmudy i Solskiego udało się uzyskać koncesję na poszukiwanie i eksploatację ropy naftowej w Kongu; na te przedsięwzięcia uzyskali kredyt w jednym z zachodnich banków w wysokości 250 mln dolarów. Nie zainwestowali tych pieniędzy ani w Kongu, ani – jak było uzgodnione – w firmie Kuwy.

    (Osobiście jestem ciekaw czy ktoś kiedykolwiek u nas w kraju badał sprawę pożyczki z banku zachodniego na drobną kwotę 250 000 000 dolarów)
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.139.*]
    No więc po takich informacjach prezydent kraju wezwał do siebie prezesa Cohydro i postanowili sprawdzić swoich kontrahentów w koncesji na ropę:

    "Nyembwe Kazadiemu coś w tym naftowym dealu nie pasowało. Wiarygodność Petrobaltiku sprawdził bez problemu, ale kongijska ambasada w Warszawie nie mogła się niczego dowiedzieć o spółce King & King. Zwrócił się bezpośrednio do swego przyszłego partnera, PREZESa PETROBALTIKu. JAN KUREK, człowiek z ogromnym doświadczeniem, w kilku kolejnych pismach OLAŁ PRÓBY NAWIĄZANIA BEZPOŚREDNIEGO KONTAKTU."

    "Kazadi postanowił więc przyjechać do Polski. Zwrócił się z prośbą o wizę do naszego konsulatu, czyli pana Piaszczyńskiego. Ten odmówił mu, co logiczne: gdyby Kazadi ustalił w Polsce, kto stoi za "Kingami", szlag by trafił 500 mln dolarów spodziewanego zysku.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    Ale p. Nyembwe Kazadi nie jest w ciemię bity i po odmowie p. Piaszczyńskiego postanowił odwiedzić nasz kraj drogą okrężną:

    "Wizę otrzymał Kazadi w innej polskiej placówce poza granicami Konga (poleciał przez Egipt i w tamtejszej naszej ambasadzie dostał wizę bez problemu). Jego przylotu oczekiwały w Warszawie delegacje MSZ i ambasady kongijskiej. Czekała też Straż Graniczna, która postanowiła pognać Kazadiego z RP.

    Powód? Strażnicy otrzymali z UOP informację, że to AFRYKAŃSKI HOCHSZTAPLER I SZANTAŻYSTA."

    Pan Kazadiego w UOP podp...dolił w ten sposób nie kto inny, jak wspólnik w biznesie p.Piaszczyński.

    "Wpuszczono go po interwencji MSZ. W trakcie kilku spotkań, w tym rozmowy z ministrem Markiem Ungierem, szefem Gabinetu Prezydenta, Kazadi niczego istotnego nie załatwił, DO PREZESA KURKA SIĘ NIE DOPCHAŁ. Postanowił wracać."

    I tu pojawił się kolejny problem.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    Otóż p. Piaszczyński podczas pobytu dygnitarza z Kongo w Polsce podp...dolił pana Kazadiego na miejscu w Kongo, składając donos, że jest szpiegiem na rzecz Polski.

    "W przeddzień wylotu do Kinszasy dotarła do Kazadiego informacja, że po wylądowaniu w Kongu zostanie aresztowany. Miała skłonić go do zaniechania powrotu. Zaryzykował. Na lotnisku N’djili w Kinszasie rzeczywiście czekała na niego grupka agentów kongijskiej bezpieki ANR. Kiedy zabrali mu już paszport, na miejscu zjawiła się jego własna ochrona umożliwiając mu ucieczkę. Dalej wszystko było jak w amerykańskim filmie: pościg ulicami stolicy, ukrywanie się w "dziupli". Po pewnym czasie dygnitarzowi udało się skontaktować z prezydentem Konga, który potraktował te działania jak próbę zamachu stanu i ściągnął Kazadiego do swojego pałacu. Kiedy byli już razem, prezydent wezwał szefa ANR. Ten przyznał, że chciał aresztować Kazadiego za zdradę stanu. Ściślej, za szpiegostwo, a jeszcze ściślej za szpiegostwo na rzecz Polski. Szef bezpieki przekonywał, że takie informacje dostał z polskiego Urzędu Ochrony Państwa. Potrafił też wskazać ich źródło: Marian Piaszczyński..."

    "Tego było już za wiele. Szef bezpieki, powiedzmy, odszedł... Podobny los spotkał kilka innych osób, które pomogły "Kingom" zdobyć koncesję na wydobycie ropy."



    No sami powiedzcie czy nie amerykański film (prawie jak u Tarantino), chociaż postać p.Piaszczyńskiego kojarzy mi się z określeniem "czeski film".
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    "Finał tych zabaw w propagandę sukcesu był dla pana Piaszczyńskiego mało przyjemny. Kongijska bezpieka zatrzymała go i przesłuchiwała przyjmując hipotezę szpiegostwa. Miał szczęście, bo wyszedł z aresztu tego samego dnia."

    Pan Marian Piaszczyński po swoich wyczynach musiał zmienić nazwisko na Marian Winiarski, ale za to dzięki niemu:

    "Nikt związany z King & King nie zrobi interesu w Kongu."

    Takich to "artystów" wspierał jak się potem okazało p.Ryszard Krauze

    W tym miejscu do opowieści należy dodać dwie rzeczy, żebyśmy mieli jasność pewnych powiązań (w tym i tych z p.Ryszardem Krauze):

    1. P. Marian Piaszczyński był oficerem wywiadu PRL (za Gazetą Wyborczą)

    2. Kongo to dawny Zair i do tego odpowiedni cytat:

    "Polscy naukowcy uczyli w dawnym Zairze w latach 80. jeżdżąc na kontrakty z POLSERVISEM"

    3. P. Marian Piaszczyński w swoim czasie był także pracownikiem firmy handlu zagranicznego POLSERVICE.

    A więc jesteśmy w domu.

    Jak widać temat na hit filmowy w stylu Bareji lub Machulskiego idealny np. z Wiktorem Zborowskim pomalowanym na czarno jak w Alternatywach w roli p. Kazadiego.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    Jeżeli chodzi zaś o Petrobaltik i prezesa JANA KURKA (ten który kilkakrotnie olał Kazadiego) to później został odwołany ze swojego stanowiska i zajęła się nim prokuratura, że zacytuję:

    "Prezes Petrobalticu JAN KUREK uczestniczył w okradaniu firmy - uważa gdańska prokuratura. Wczoraj przesłuchano go w charakterze podejrzanego.Jest trzecim podejrzanym w sprawie wyprowadzania z Petrobalticu pieniędzy pod pretekstem poszukiwania złóż ropy i gazu na dnie morza w latach 2000-2002."

    Chodziło o kwotę 2 000 000 zł

    Jakoś się chłop chyba z tego wywinął bo znalazł robotę w PETROLINVEST

    Fragment z prospektu emisyjnego Petrolinvest (bodajże serii B):

    "Petrolinvest współpracuje z zespołem zarządzającym, który posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie poszukiwań ropy naftowej i gazu zdobyte w czasie pracy na kontraktach w krajach byłego Związku Radzieckiego, w Polsce, w krajach Bliskiego Wschodu i w Indiach:"

    Później podana była lista tych współpracowników gdzie na drugim miejscu znajduje się kto?

    "JAN KUREK twórca i wieloletni prezes Petrobaltic S.A., posiada ponad 30 lat doświadczenia zdobytego podczas prac wiertniczych na morzu Bałtyckim oraz w wielu kontraktach zagranicznych;"

    http://www.petrolinvest.pl/pl/seria-a-b.html
    Prospekt emisyjny firmy Petrolinvest S.A. strony 11 i 12
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [86.162.252.*]
    Jesli kongijska pyta zrobili mu jesien sredniowiecza to Tarantino.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    Może i mu zrobili z doopy jesień średniowiecza

    Teraz powoli zaczniemy zmierzać we właściwym kierunku czyli finansowania działalności KING&KING przez p. Ryszarda Krauze:

    "Kto jeszcze, oprócz Mirosława Kaszy, stał za King & King? Według moich źródeł, jeden z najbogatszych Polaków, szef Procomu Ryszard Krauze.....to Kasza polecił "Kingów" Krauzemu. Panowie mają dobre kontakty. Poznali się, gdy Kasza zasiadał w Radzie Poczty Polskiej, a kapitałowo wchodził w nią właśnie Krauze. Przyszło mi oczywiście do głowy zapytać Krauzego, czy finansował lub kredytował działalność Żmudy i Solskiego, odpowiedzi jednak nie dostałem. Na pytanie odpowiedział mi rzecznik Procomu stwierdzając, że nie finansował ich Procom. O pieniądzach szefa ani słowa."

    Linki do historii King&King
    http://tatarstan.salon24.pl/20976,mali-cenzorzy
    http://www.nie.com.pl/art1355.htm
    http://www.nie.com.pl/art1742.htm

    W pierwszym z linków można poczytać o tym jak później King&King próbowali rozmontować GAZETĘ POLSKĄ (co ten Ryszard Krauze ma do niezależnej prasy to ja nie wiem, no chyba, że chodzi oto aby w naszym kraju ogólnodostępna była tylko GW).
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [83.30.144.*]
    No to poczytajmy o tym jak to z kasą było i czy prokuratura miała powody, żeby zająć się tą sprawą z urzędu.

    "K&K pierwszą umowę pożyczki z Urlich SA (spółka Ryszarda Krauzego) zawarła w listopadzie 1999 r. Umowa opiewała na 3,5 mln dol. (16 mln zł po ówczesnym kursie), a termin spłaty wyznaczono za sześć miesięcy. Zabezpieczeniem miały być weksle wystawione przez Pawła S. i Ryszarda Ż., szefów K&K. Ale z rozliczeń podatkowych, jakie składali w tym czasie, wynika, że rocznie z żonami zarabiali po... 10 tys. zł. Oryginał tej umowy oraz weksle jednak zaginęły, a Urlich SA napisał do ABW, że nie ma ich w archiwum.

    Odnalazł się za to aneks do tej umowy (bez daty), który mówi, że w przypadku otrzymania przez K&K koncesji na wydobycie ropy w Kongu Ulrich SA będzie dostawać 15 proc. zysków z tej inwestycji. Według prokuratury K&K nie dostała koncesji, a jej szefowie pokazywali wyłącznie niepodpisane lub skopiowane porozumienie zawarte z rządem Konga na eksploatację złóż ropy. Do wydobycia nigdy nie doszło.

    Choć K&K nie zwróciła zaciągniętej w 1999 r. dolarowej pożyczki, Ulrich pożyczył spółce kolejne 7 mln zł. W 2002 r. biegły rewident badający sprawozdanie Ulricha SA napisał w raporcie, że jest zaniepokojony umowami z K&K i ich zabezpieczenie uważa za niewystarczające.

    W 2005 r. interesy z K&K zaczął robić Petrolinvest, który także liczył na wydobycie kongijskiej ropy. We wrześniu 2005 r. podpisał z K&K umowę o przejęciu 35 proc. jej udziałów. Petrolinvest zapłacił za nie 23 mln zł, ale nigdy nie został udziałowcem K&K. Szefowie spółki nie złożyli w sądzie rejestrowym wniosku w wpis firmy Krauzego jako współwłaściciela. W takiej sytuacji - zgodnie z kodeksem handlowym - umowa wygasa po sześciu miesiącach, a K&K powinna zwrócić pieniądze. Ale tego nie zrobiła, a Petrolinvest nie domagał się zwrotu.

    Według prokuratury K&K 15 z 23 mln zł otrzymanych od Petrolinvestu przelała na konto Ulrich SA jako spłatę pożyczki z 1999 r., a resztę wytransferowała za granicę. Dodatkowo w czerwcu 2006 r. K&K pożyczyła od Petrolinvestu 6 mln zł i nie zwróciła. Petrolinvest zadebiutował na giełdzie w 2007 r. We wszystkich sprawozdaniach rzetelnie opisywał współpracę ze wszystkimi kontrahentami. Oprócz interesów z K&K.

    Zdaniem katowickiej prokuratury Krauze, podpisując we wrześniu 2006 r. jako szef Prokomu umowę o pożyczce dla K&K kolejnych 3 mln zł, działał na szkodę firmy, bo wiedział, że nie spłaca ona zobowiązań.

    Za kilka dni przed warszawskim sądem rozpocznie się proces szefów K&K oskarżonych już rok temu o przywłaszczenie pieniędzy od Petrolinvestu. Razem z nimi na ławie oskarżonych zasiądą wiceprezesi Urlich SA oraz Petrolinvestu, którym zarzucono działanie na szkodę firmy. Według prokuratury, decydując się na pożyczki dla K&K, nie dopełnili oni swoich obowiązków, bo nie sprawdzili, w jakiej kondycji finansowej znajduje się spółka, której dają pieniądze, a potem nie domagali się ich zwrotu. Oskarżono też byłego sekretarza ambasady RP w Kongu, który napisał do miejscowych władz notę zapewniającą, że K&K to wiarygodna firma, która tworzyła rynek naftowy w Polsce."

    i na koniec

    "...oficerowie ABW ustalili, że kontrolowane przez Krauzego spółki Ulrich SA, Petrolinvest oraz Prokom w latach 1999-2006 przekazały K&K prawie 50 mln zł. K&K zwróciła zaledwie 15 mln zł. Zdaniem prokuratury reszta trafiła na konta w USA i w Kongu, nie wiadomo, co się z tymi pieniędzmi stało. Według prokuratury K&K w latach 1999-2006 nie prowadziła ksiąg rachunkowych, przez pięć lat nie składała też sprawozdań finansowych. Powołani przez prokuraturę biegli wyliczyli, że w 2001 r. wysokość jej zobowiązań 368 razy przekraczała wartość aktywów. Zgodnie z kodeksem spółek handlowych szefowie K&K powinni zgłosić upadłość firmy."

    http://m.wyborcza.biz/biznes/1,106501,8615491,Prokuratura_znow_sciga_Krauzego.html



    Czyż to nie dobrze, że jednak sprawą zajął się nasz kochany rząd i postępowanie umorzono.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [86.162.252.*]
    Dobrze ze sie wzial ma powody ale widac spartaczyl i sprawe nalezy jeszcze raz rozpatrzyc w swietle nowych dowodow.

    silurian i jvc dzialanie na szkode akcjonariuszy spolki i to wykonujac tylko 6%.


    placimy podatki za ochrona przed takimi szumowinami i dlatego pensje ma policja czy knf a on wysyla kase na cypr nie placac podatku. gdzie tu jest sprawiedliwosc.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~lok [85.128.32.*]

    > silurian i jvc dzialanie na szkode akcjonariuszy spolki i
    > to wykonujac tylko 6%.

    Dokładnie, teraz mamy przykład przekrętu "na żywo".

    Silurian i Tabacchi przy okazji dowiązania tych dwóch podmiotów "pod" Petrolinvest to jawne naruszenie interesów akcjonariuszy. Sprawą z urzędu powinny zająć się odpowiednie organa. Wystarczy sprawdzić oba te podmioty pod kątem bieżącej działalności oraz ich historii finansowych oraz organów założycielskich, co niniejszym już w tym wątku uczyniono.


  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~V. [178.37.146.*]
    pożyczyli kasę na wieczne oddanie od Petrolinvestu, żeby spłacić Urlicha Krauzego. Nie trudno zgadnąć czyją kieszeń zasilą teraz akcjie OILa sprzedane przez Tabacchi.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~vgt [78.8.72.*]
    Dnia 2011-09-02 o godz. 14:04 ~lok napisał(a):
    >
    > silurian i jvc dzialanie na szkode akcjonariuszy
    > spolki i
    > to wykonujac tylko 6%.

    Dokładnie,
    > teraz mamy przykład przekrętu "na żywo".
    > Silurian i Tabacchi przy okazji dowiązania tych dwóch
    > podmiotów "pod" Petrolinvest to jawne
    > naruszenie interesów akcjonariuszy. Sprawą z urzędu powinny
    > zająć się odpowiednie organa. Wystarczy sprawdzić oba te
    > podmioty pod kątem bieżącej działalności oraz ich historii
    > finansowych oraz organów założycielskich, co niniejszym już
    > w tym wątku uczyniono.


    zgadzam się.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~der [87.105.235.*]
    Dnia 2011-09-02 o godz. 13:43 ~jeans napisał(a):
    > Dobrze ze sie wzial ma powody ale widac spartaczyl i sprawe
    > nalezy jeszcze raz rozpatrzyc w swietle nowych dowodow.
    > silurian i jvc dzialanie na szkode akcjonariuszy spolki i
    > to wykonujac tylko 6%.


    placimy podatki za ochrona przed
    > takimi szumowinami i dlatego pensje ma policja czy knf a on
    > wysyla kase na cypr nie placac podatku. gdzie tu jest
    > sprawiedliwosc.
    yes !!!!!!!!!!!!!
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [79.191.238.*]
    Ewentualne komentarze humorystyczne w miarę możliwości proszę dopisywać do poprzedniego postu.

    Dlaczego?

    No cóż cała historia zdaje się mieć wydźwięk humorystyczny, ale to tylko jedna strona medalu. Należy się uzupełnienie do tej historii obejmujące sytuację w Kongo. Dziennikarz który opisał sprawę King&King odwiedził osobiście Kongo i napisał stosunkowo niewiele:

    "Nie sposób określić stopy bezrobocia; według obliczeń ONZ, pracę posiada nie więcej niż 5 proc. ludności. Co robi reszta? Walczy o przeżycie – a to najcięższa praca. Dochód narodowy wynosi tu 106 dolarów amerykańskich rocznie na głowę. Na przeżycie jednego dnia daje to 29 centów, a większość produktów spożywczych kosztuje więcej niż w Polsce."
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~PD [79.191.238.*]
    W tym miejscu pożegnam się z czytelnikami na jakiś czas w związku z wyjazdem na wakacje. Po powrocie (myślę, że gdzieś do dwóch tygodni) pozwolę sobie wrócić do tego wątku z innymi ciekawymi historiami (o ile wątek jeszcze będzie istniał). Pozdrawiam wszystkich serdecznie i na koniec uzupełnienie sytuacji w Kongo w oparciu o książkę Klausa Wernera i Hansa Weissa.

    Otóż sama nazwa państwa DRK czyli Demokratyczna Republika Konga jest mocno naciągnięta, gdyż w tym środkowoafrykańskim państwie od sierpnia 1998r (po obaleniu Mobutu Seseko) trwa wojna domowa:

    (cytaty z książki "Czarna lista firm" w/w autorów)
    "
    Doktor Ngabo biega z pomieszczenia do pomieszczenia i otwiera wszystkie drzwi szaf i od pokoi, pokazując niedobory. W szafie z lekarstwami jest zaledwie kilka do połowy pełnych opakowań. W sali operacyjnej rodzaj składanego fotela z kilkoma lampami powyżej, poza tym nic więcej. Dwie toalety, dwa prysznice w jednej przegrodzie z drewna. Żadnych aparatów do dezynfekcji, nie ma także ani jednej pralki w szpitału, w którym doktor Ngabo wspólnie z dwoma innymi lekarzami zajmuje się setkami pacjentów. W ciemnym pokoju siedzi Faida Mugangu, która przed paroma tygodniami straciła swoją rodzinę i wpatruje się nieruchomo w ścianę.

    Kobieta ..... straciła prawie całą rodzinę. O czwartej nad ranem była świadkiem zastrzelenia przez żołnierzy męża i zabicia maczetą trójki dzieci.



    Nikt nie może dokładnie określić kto tutaj dla kogo walczy. Uzbrojeni chłopi, bandyci, rywalizujące grupy społeczne, ale także prywatne armie watażków torturują, mordują, gwałcą i plądrują w ukryciu lasów i w cieniu wielkich frontów.

    Od sierpnia 1998 roku toczy się tutaj "Pierwsza Wojna Światowa Afryki", wojna prawie nieznana w Europie, która niemal nikogo nie interesuje. Afryka leży daleko, a jej mieszkańcy są znani z tego, że wcześnie umierają. Ta wojna pochłonęła - tylko na terenie rebelii we wschodniej części kraju
    - 2 500 000 istnień ludzkich. Szacuje się, że jedną trzecią ofiar stanowią dzieci. W regionie Kaleme, wg Lekarzy Bez Granic, umiera przed ukończeniem drugiego roku życia, trójka z czwórki dzieci. Do tego dochodzą jeszcze ponad 2 000 000 wypędzonych oraz 16 000 000 ofiar głodu i chorób. Claude Jibidar, szef organizacji World Food Program w Bukavuna wschodzie kraju opowiada tymczasem, że więcej jest niedożywionych dorosłych niż niedożywionych dzieci. "Dlaczego? To proste: ponieważ dzieci nie żyją."

    Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych mówi o "jednym z najgorszych kryzysów humanitarnych naszej planety." Raport sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana mówi że masowe zabójstwa, egzekucje bez sądu i nielegalne aresztowania są w Kongo regułą. Przykładowo opisana jest masakra ponad 200 ludzi:

    "Większość ofiar to cywile, wśród nich kobiety i dzieci. Kilkoro zostało zabitych maczetami, niektórzy straceni przez ścięcie głowy. Zwłoki wrzucono do latryn."

    Kobiety są najbardziej poszkodowane: "Na nich popełnia się wszystkie dające się wymyślić okrucieństwa wojny. Są one łapane przez żołnierzy, poniżane i gwałcone, czasem na oczach swoich mężów lub dzieci."

    Siedem afrykańskich narodów wystawiło swoje oddziały wojskowe w Kongo. Armia rządowa została poparta przez sąsiednie kraje: Zimbabwe, Angolę i Namibię. Natomiast północ i wschód kraju są okupowane przez dwa duże ugrupowania rebelianckie i do niedawna były zajęte przez dziesięć tysięcy żołnierzy z krajów sąsiedzkich Ruandy i Ugandy.

    Większość ludzi żyje w chatkach z falistej blachy i pod plastikowymi plandekami. Z domów w centrum miasta odpada tynk, większość sklepów stoi pusta, ich drzwi są zabarykadowane, a okna powybijane. Zakurzone ulice patrolują zrekrutowani przez rebeliantów żołnierze-dzieci. W radio wzywa się dzieci aby walczyły.... Jednak większość nie zgłasza się dobrowolnie...

    Mark ma 15lat i przed dwoma miesiącami wraz z piątką swoich szkolnych kolegów został uprowadzony przez żołnierzy.... gdy wracał ze szkoły do domu. On i jego koledzy zostali zabrani na lotnisko, załadowano ich do samolotu i zawieziono do wojskowego obozu treningowego. Tam zmarło trzech z nich, Mark nie wie dlaczego. Być może dlatego, że byli zmuszeni do spania na dworze w deszczu. Albo z powodu znęcania i bicia. Lub z głodu.... Wiele z tych dzieci staje się posłusznymi pod wpływem podawanych im narkotyków.
    "



    Należy pamiętać jeszcze o jednym aspekcie wojny domowej w Kongo
    "
    Jest jeszcze jedna siła biorąca udział w tej wojnie: zachodnie koncerny przemysłowe. Od dawna eksploatują tu surowce i nie obawiają sie finansowania rebeliantów czy armii. Czasem współpracują z nimi ręka w rękę, bo chodzi tu o zawrotne kwoty. Kongo choć zabrzmi to absurdalnie, jest jednym z najbogatszych krajów na świecie. Posiada złoto, srebro, diamenty, ropę naftową, miedź, kobalt, cynę i inne cenne minerały. Nieprzypadkowo główne miejsca walk znajdują się w pobliżu wielkich kopalń.

    "Nasze dzieci umierają dla waszych zysków"

    Nauczyciel:
    "To są Amerykanie i Europejczycy, którzy kupują koltan (złoża tantalu potrzebne do produkcji m.in. układów scalonych) i przywożą broń. Wykorzystują bogactwa naszego kraju i pozwalają umierać naszym dzieciom w kopalniach." Wskazuje horyzont. Tam, gdzie góry Masisi sięgają nieba, gdzie znajdują się największe złoża."Tam wysyłają nasze dzieci na śmierć".

    Chłopiec obok niego sam próbował szczęścia w kopalniach.
    "Stale siedzisz w brudziei cały czas boisz się, że grunt nad tobą zawali się. Ciągle słychać strzały. Jesteś pilnowany przez żołnierzy lub milicjantów. Jedni przepędzają drugich, ale dla nas to bez znaczenia. Zabierają ci wszystko co wydobędziesz. Jeśli masz szczęście, otrzymasz za to kilka setek kongijskich franków. W Gomie otrzymuje się dziesięciokrotność tego, ale gdy cię przyłapią z koltanem, to..." Dotyka palcem wskazującym i środkowym mojego czoła i mówi: "Peng!"

    "Ta wojenna zawierucha prowadzi do dużej liczby głodnych ludzi, którzy za jedzenie i amunicję walczą i plądrują", podaje ONZ....panuje "przerażająca przemoc o przerażającym nasileniu" łącznie z "systematycznym gwałceniem dziewczynek w wieku szkolnym"
    "


    Jak widać piekło na ziemi, gdzie zachód (w tym i nasi, a jakże) próbuje zarobić jeszcze więcej, bo ciągle ma mało. Stąd nikogo nie powinno dziwić, że sprawę asfaltu załatwiała firma POLSKA IZBA BRONI LOTNICTWA I PRZEMYSŁÓW STRATEGICZNYCH. Po prostu w tym kraju prowadzi się interesy handlując bronią w zamian za surowce mineralne, przymykając oczy na ludzkie nieszczęście.


    PECUNIA NON OLET (pieniądze nie śmierdzą)


    Kto wie może przez weekend podyskutujecie co nieco na opisany powyżej temat bo warto. Polecany film na weekend związany z tematyką:

    KRWAWY DIAMENT

    a jak ktoś chce poszerzyć tematykę Afryki w sposób lekki i przyjemny to można jeszcze obejżeć filmy: WIERNY OGRODNIK i OSTATNI KRÓL SZKOCJI.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~jeans [86.162.252.*]
    Mam ten film ale nie bylem zachwycony.

    lol

    Po Tarantino nic juz nie wyglada jak wczesniej.
  • Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg.... Autor: ~merit [89.230.144.*]
    a tu jest jak powstała spółka Ulrich apropo tego co PD pisał i komunikatów espi na petrolu i tej ustawy żeby w końcu prokuratura a zwłaszcza ta ze śląską -która już dawno temu powinna uznać wyższość nad prokuraturą z trójmiasta -dała se spokój już z Krauze kiedy Premier RP jest też z trójmiasta ....88888888888888.................Zorganizowane grupy ośmieszają państwo polskie, reaktywując przedwojenne spółki na podstawie akcji kolekcjonerskich. Nie pomagają ani nowe przepisy prawne, ani zakrojone na szeroką skalę śledztwa. Bezmiar indolencji urzędów w tej sprawie jest porażający
    ***
    Prokom wyjaśnia: nie mieliśmy akcji kolekcjonerskich.
    Prokom Investments inwestując w przedwojenne spółki nie posługiwał się akcjami kolekcjonerskimi – wynika z oświadczenia spółki przesłanego do redakcji „Forbesa”
    Po publikacji tekstu „Akcja reaktywacja” w którym opisaliśmy zjawisko reaktywacji przedwojennych spółek, władze spółki Prokom Investments przesłały obszerne wyjaśnienie. Wynika z niego, że Prokom nigdy aktywnie nie uczestniczył w kontrowersyjnych (ściganych przez organy państwowe) reaktywacjach polskich firm na podstawie tzw. akcji kolekcjonerskich, czego zresztą w artykule nawet nie sugerowaliśmy. Jednak z uwagi na bogatą zawartość merytoryczną przesłanego do redakcji „Forbes”wyjaśnienia, publikujemy jego pełną wersję.
    ***
    Wyjaśnienie Prokom Investments
    „Grupa Prokom Investments zainwestowała w zakup akcji Zakłady Ogrodnicze C. Ulrich założone w 1805 r. roku w Warszawie SA oraz Pierwsze Polskie Towarzystwo Kąpieli Morskich SA po długotrwałych negocjacjach, płacąc za nie rynkową cenę uzgodnioną z akcjonariuszami tych spółek. Był to jeden z niemal stu projektów inwestycyjnych realizowanych przez Grupę Prokom w ostatnich kilkunastu lat.
    Wbrew sugestii zawartej w artykule spółki C. Ulrich S.A. oraz PPTWM S.A. nie były „reaktywowane”, gdyż w świetle prawa cały czas funkcjonowały. Nabycie przez Prokom akcji tych spółek od prawowitych akcjonariuszy było traktowane jako interesujący projekt biznesowy. Oczywiście, ze spadkobiercami przedwojennych akcjonariuszy wspomnianych spółek mógł prowadzić rozmowy i starać się o osiągnięcie pomyślnego finału każdy, nie tylko Prokom. Warte podkreślenia jest, że tego typu transakcje obarczone są dużym ryzykiem biznesowym, a procesy odzyskiwania należności są zazwyczaj żmudne, czasochłonne i kosztowne, bo do samej wartości nabytych akcji doliczyć trzeba choćby cenę wielomiesięcznej pracy wyspecjalizowanych kancelarii prawnych. Nie bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji o transakcjach zakupu jest jednak także nawiązanie do tradycji wspomnianych spółek, o uznanych markach, ważnych niegdyś ekonomicznie dla swych miast.
    Przypomnijmy, że historia spółki C. Ulrich sięga 1805 roku, kiedy to założony został pierwszy ogród handlowy pod firmą „C. Ulrich”, w 1922 roku firma została przekształcona w spółkę akcyjną pod nazwą „Zakłady Ogrodnicze C. Ulrich założone w 1805 roku w Warszawie”. Z kolei Pierwsze Polskie Towarzystwo Kąpielisk Morskich z siedzibą w Gdyni zarejestrowano w kwietniu 1920 r., a spółkę stworzył warszawski bankier Ryszard Gałczyński. To właśnie dzięki Towarzystwu powstało m.in. najpopularniejsze w latach 20. i 30. w Polsce nadmorskie letnisko, ściśle związane z historią rozwoju miasta Gdynia.
    Zakup akcji wspomnianych spółek nie ma nic wspólnego z opisywanymi w artykule przypadkami reaktywowania spółek przedwojennych. Zarówno w przypadku działalności C. Ulrich, jaki i Pierwszego Polskiego Towarzystwa Kąpieli Morskich należy mówić o procesie odzyskiwania tego, co niegdyś zostało zagrabione - lub próby takiej grabieży czyniono - przedwojennym prywatnym właścicielom przez PRL-owskie władze. Mówimy nadto o transakcjach biznesowych przeprowadzonych z pełnym poszanowaniem obowiązującego prawa. Nijak się ma do C. Ulrich, czy PPTKM casus Giesche SA. Jak wiadomo z mediów akcje Giesche S.A., największego przedsiębiorstwa przemysłu ciężkiego w międzywojennej Polsce zostały po wielu latach rozmaitych perturbacji zdeponowane w archiwum Ministerstwa Finansów. Nie zostały one jednak unieważnione. W efekcie, gdy akcje pojawiły się na przełomie lat 80. i 90. na rynku kolekcjonerskim stały się podstawą do kontrowersyjnych roszczeń natury czysto biznesowej. Tymczasem wznowienie działalności C. Ulrich i Towarzystwa możliwe było dzięki zgodnej z wszelkimi wymogami formalnymi transakcji kupna-sprzedaży z udziałem prawowitych spadkobierców przedwojennych akcjonariuszy spółek.
[x]
PETROLINV 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.