Nad pokryciem brakujących w 2011 roku 170 milionów złotych pracują w tym roku firmy cypryjskie Tabacchi i Masashi, które te 170 milionów złotych z pewnością wyciągną z portfeli szejków nadwiślańskich. To oczywiście jest jasne dla tych wszystkich którzy czytają raporty Petrolinvest, bo w nich właśnie jest mowa o finansowaniu Petrolinvestu na 170 milionów złotych przez oba podejrzane podmioty cypryjskie obdarowane wcześniej darmowymi akcjami Petrolinvest.
Do tej pory pozyskali już ponad 80 baniek. Sęk w tym, że nawet jak uzbierają te 170 milionów, to ta suma prawdopodobnie i tak nie będzie miała wpływu na wartość księgową Petrolinvest w 2012 roku, bo wpłata tych pieniędzy jedynie spowoduje, że nieistniejące i sztucznie stworzone w księgach Petrolinvest 170 milionów aktywów na potrzeby raportu finansowego za 2011r, aby strata w nim nie sięgała aż
250 000 000zł
uda się jedynie uzupełnić o brakującą sumę z poprzedniego roku, żeby wszystko się zgadzało.
Przy obecnym kursie CypRysiom może być im ciężko uzyskać aż 170 milionów od szejków nadwiślańskich, ale nie mówmy hop. Są na to szanse, bo cały czas widać, że ukryty popyt leszczy z pieniążkami parzącymi ich w rączki, się czai, aby wejść w ten naftowy byznes. To dobrze, że tak jest. Ryszard Krauze uwielbia dymać na kasę właśnie takich napaleńców, a jest w tym naprawdę dobry stąd prywatnie, życzę mu powodzenia w trzepaniu naiwniaków z kasy.
W całym tym dealu z Masashi dodatkowo bulwersuje fakt, że pomimo iż aktywa łupkowe zostały rozdmuchane do 266 480 000zł, chociaż cypryjczycy wydali na nie góra 1 350 000zł, to i tak Petrolinvest wydał za 88% udziałów w tych 4 koncesjach ponad 80 000 000 sztuk czyli 800 milionów w nominale akcji, bo wg prezesa należało im się gdyż obecny kurs jest kiepski, a już sam prezes swoimi poczynaniami i wypowiedziami stara się jak może żeby był jak najniższy. Prezes zamiast zadbać o wzrost kursu to wolał wydać Cypryjczykom ekstra 80 milionów akcji.
Podarował im te akcje tak zupełnie za darmo, bo im ładnie z oczu patrzy. No i może jeszcze ta śniada cera tak na niego wpłynęła, że aż poczuł dreszcze i gęsią skórkę po wewnętrznej stronie ud. Stąd lekką rączką wydał im ekstra kilka razy więcej akcji chociaż w rzeczywistości powinien im dać góra jakieś 250 tysięcy walorów za całą tą cudowną firmę Eco Energy. Po tych krótkich emocjach i pełnej ekscytacji jaką wtedy przeżył, prezes Bertrand Le Guern nadal się z tym bardzo dobrze czuje i do dziś o tym wspomina z uśmiechem na twarzy. A wy jak się czujecie? Pewnie też macie dreszcze jak widzicie prezesa w TV. Tylko te dreszcze to pewnie z innego powodu.
Na potrzeby tego chorego biznesu z CypRysiami prezes Bertrand Le Guern musi sfabrykować na szybko odpowiednią historyjkę aby cały wysoce podejrzany i niemoralny względem posiadaczy akcji deal jakoś uwiarygodnić i żeby ludzie uwierzyli, że 4 miliony złotych, które dzięki księgowym stały się wirtualnymi 900 000 000zł to są prawdziwe pieniądze. I stąd zaczynają się jego głodne kawałki i opowieści w mediach o miliardach dolarów i o tym co to on w życiu na temat łupków nie przeczytał w raportach i w gazetach, dzięki czemu stał się ekspertem i dlatego dużo o tym mówi, chyba najwięcej w Polsce i przy okazji uczy innych jak działa ten biznes. Sam co prawda jeszcze nawet nie rozpoczął wierceń, ale oczytany to on jest jak cholera. Jego naukowa bibliografia to głównie:
LITERATURA SCIENCE-FICTION, GDZIE NAJWIĘCEJ PISZĄ O POTENCJAŁACH.
Prezes dodatkowo śledzi:
"liczne, specjalistyczne portale internetowe, poświęcone również tematyce gazu łupkowego: www.worldoil.com, www.oilvoice.com."
Widzicie go jaki oczytany fachura. W jego przypadku im wyższe podane potencjały w raportach tym prezes jest bardziej podniecony. Jak zaczynają pisać o bilionach metrów sześciennych gazu to prezes jest cały mokry, spocony i aż dyszy, przepisując te wartości do kajecika z którym chodzi potem do mediów i opowiada o miliardach dolarów.
Ale jedno co jest ważne to to, że raporty na podstawie, których panowie wycenili sobie między sobą 4 miliony zł na 1 500 000 000 złotych są ściśle tajne.
"Spółka nie jest właścicielem raportów i nie może ich publikować. Jednak nawet gdyby posiadała pełne prawa do ich wykorzystania, nie rozpowszechniałaby tej wiedzy ze względu na interes realizowanej strategii, a w konsekwencji interes Spółki i jej akcjonariuszy."
Dobrze, że chociaż strony www z których prezes czerpie niczym z krynicy mądrości nie są tajne, ale mamy kolejne potwierdzenie z ust prezesa, że cała strategia kosmicznych wycen aktywów łupkowych pod kolejne emisje darmowych akcji dla cypryjczyków jest robiona w taki chamski sposób ponieważ jest to w prywatnym interesie Ryszarda Krauze i Cypryjczyków, w związku z czym cała dokumentacja na podstawie której robi się ten przekręt musi zostać
ŚCIŚLE TAJNA
zresztą podobnie jak wiedza prezesa i przewodniczącego o obu podejżanych podmiotach Cypryjskich.
Widzę, że Ryszard Krauze dzięki prawie darmowym akcjom CypRysiów w miarę możliwości zaspokaja popyt. Spokojnie, nie pchać się dla każdego wystarczy. Ma tego jeszcze bardzo dużo z ostatnich emisji i co najważniejsze prawie za darmo. Jak by miało braknąc to się w razie by co dodrukuje. Tutaj popyt na darmowy papier jest zawsze zaspokajany. Jeszcze się tacy nie urodzili co by nie zdążyli wejść na grubo czy kupić pod korek na dowolnym poziomie cenowym. Przecież sam Ryszard chce dokupić jeszcze tanio ponad 20 baniek. Także rozsądnie. Już spółdzielnia z małopolski zadba o to aby Wasze pieniądze przeszły do Ryśka. Mam nadzieję, że nie zapomnicie podziękować na forum spółdzielni.
Pozdrowienia dla spekuły wracającej z PBG i HBPolska.
PS. Otrzymałem w międzyczasie krótkie info od podmiotów, które ostatnio objęły trochę darmowych walorów od Masashi pod warunkiem utrzymania LOCK-UPów na akcjach przez najbliższy rok, ale mogę je zamieścić dopiero w poniedziałek.
"Szanowni inwestorzy kupujący obecnie cenne walory perełki GPW będące w wolnym obrocie na rynku. Chcieliśmy Wam serdecznie podziękować za zainteresowanie tym papierem i Wasze zaangażowanie jakie widzimy ostatnio podczas codziennych notowań.
Szczerze mówiąc udało nam się kupić akcje od Masashi po naprawdę korzystnej cenie. Nie chcemy wchodzić w szczegóły, bo obejmuje nas tajemnica związana z tą transakcją, ale biorąc pod uwagę nabyte ilości akcji, tak tanio nie bylibyśmy w stanie ich kupić na wolnym rynku bez znacznego podbicia ceny za akcję, a więc z pewnością wyszło by nas to dużo drożej. A mówiąc dużo mamy na myśli naprawdę dużo.
Byliśmy pełni obaw wchodząc w ten deal z Ryśkiem, bo mimo, że cena nabycia była naprawdę korzystna i dużo niższa niż obecna, to myśleliśmy, że w ciągu roku cena walora mocno spadnie, bo Rysio twierdził, że musi mocno odleszczyć papier. W związku z czym byliśmy przygotowani na straty rzędu 50%-80% z opcją, że zainwestowane przez nas kapitały uda nam się odzyskać z 30% zyskiem, ale dopiero po podbitce, która planowana jest na przyszły rok. Na szczęście dzięki Wam widzimy, że jest szansa na dużo większe zyski, a mówiąc dużo mamy na myśli naprawdę dużo.
Tak trzymać Panie i Panowie. My też w Was wierzymy i już się cieszymy na widok obecnych notowań. Proponujemy w miarę Państwa możliwości inwestycyjnych dobieranie darmowych cennych walorów perełki GPW od Masashi, gdyż dzięki temu nasze zyski już rosną niebotycznie . Przy okazji pozdrawiamy serdecznie tych co brali w debiucie po 227zł za sztukę. Niestety wtedy to nie był dobry interes zwłaszcza jak się nie jest znajomym Ryśka i nie można liczyć na tanie zakupy poza rynkiem regulowanym. Ale za to teraz jest okazja żeby uśrednić na spadkach i wejść na grubo podbijając dla nas kurs.
Jeszcze raz, z całego serca życzymy Wam powodzenia i trzymamy kciuki za Was odbierających darmowe walory od Cyprysiów. Mają tego dużo, ale wierzymy, że dacie radę. Jak komuś brakuje pieniędzy to można się postarać o kredycik z miniratką. Jak by miało braknąć akcji to się dodrukuje. Będzie dobrze. Zwłaszcza nam. Pozdrawiamy serdecznie
My przed WZA kontynuujemy zeszłotygodniowy temat odpowiedzi prezesa Petrolinvest na pytania SII.
Prezesowi w tym wiekopomnym dziele nie jest obce powoływanie się na to jak inni bacowie wirtualnie sprzedawali swoje psy po 100 tysięcy złotych za sztukę (patrz wyżej), a kto w ich opowieści uwierzył ten pięknie umoczył.
Taki np. 3 Legs Resources przeprowadził udane IPO na AIM w Londynie nałapał "szczęśliwców", którzy zdrowo umoczyli, bo kurs spadł 70%. Może temu prezes przesuwa termin debiutu Siluriana na AIM, bo tam niektórzy już wiedzą jak się wychodzi na poszukiwaniu łupków nad Wisłą
Przykład
Ostatnio Exxon Mobil światowy gigant i potentat branży naftowej (nie mylić z "gigantem i potentatem" z Gdynii o nazwie Petrolinvest , którego obecna kapitalizacja to prawie 400 000 000 000$ (tak, tak Panie i Panowie 400 miliardów dolarów) po wykonaniu odwiertów na swoich o wiele bardziej perspektywicznych koncesjach (w porównaniu do koncesji Petrolinvest, kupowanych w momencie gdy wszystko co najlepsze zostało dawno wykupione, a pozostałych paru dostępnych sztuk nikt już nie chciał nawet za 155tysięcy) stwierdził, że eksploatacja gazu z tych łupków jest nieopłacalna.
"Odwierty przeprowadzone przez amerykański koncern Exxon Mobile w Polsce pod koniec 2011 r. wykazały, że złoża gazu łupkowego są nieopłacalne w eksploatacji - informuje Bloomberg."
Co zrobił Exxon Mobile, po wykonaniu szczegółowych badań geologicznych oraz drogich odwiertów w precyzyjnie wybranych na podstawie badań lokalizacjach na swoich koncesjach łupkowych zlokalizowanych w najbardziej perspektywicznych miejscach w Polsce?
"ExxonMobil wycofuje się z poszukiwań gazu łupkowego w Polsce
Największy amerykański koncern paliwowy rezygnuje z poszukiwania gazu łupkowego w Polsce, bo nie znalazł go tyle, by jego wydobycie się opłacało
To może być zimy prysznic dla tych Polaków, którzy mieli nadzieję, że lada chwila za sprawą gazu łupkowego staniemy się szejkami Europy Środkowej.
"ExxonMobil potwierdza, że zakończył poszukiwania gazu łupkowego w Polsce po wypełnieniu, wraz ze swoim partnerem, wymaganego programu prac, który został przeprowadzony zgodnie z przepisami środowiskowymi"
- poinformował nas wczoraj Adam Kopyść, doradca ds. relacji zewnętrznych spółki ExxonMobil Exploration and Production, która poszukiwała złóż gazu w polskich łupkach. Kopyść nie zostawił wątpliwości:
"Zakończenie poszukiwania gazu łupkowego w Polsce równa się wycofanie z dalszych prac poszukiwawczych w Polsce".
Powód jest prozaiczny. Prace poszukiwawcze nie przyniosły wyników, które zadowoliły amerykańskiego potentata.
"Nie zaobserwowaliśmy stałego, komercyjnego poziomu przepływu węglowodorów w naszych dwóch otworach w basenie lubelskim (otwór Krupe-1, Gmina Krasnystaw, koncesja Chełm) i podlaskim (otwór Siennica-1, Gmina Siennica, koncesja Mińsk Mazowiecki)"
Co na wypowiedź rzecznika Exxon Mobil odnośnie opłacalności eksploatacji gazu z łupków w Polsce (patrz poprzedni post) powiedział przewodniczący Petrolinvest Ryszard Krauze
"- To nic więcej niż nierozsądne, nieetyczne zachowanie - tak Ryszard Krauze komentuje zarzuty prokuratury wobec pracowników spółek z Grupy Silurian, kontrolowanej przez Petrolinvest. Sprawa dotyczy domniemanej korupcji przy udzielaniu koncesji na poszukiwania gazu łupkowego
Trzech pracowników spółki, kontrolowanej przez Krauzego, zostało zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego 10 stycznia. Wśród zatrzymanych byli też urzędnicy Ministerstwa Środowiska. Zarzuty dotyczą nieprawidłowości przy udzielaniu koncesji na poszukiwania gazu łupkowego w latach 2009-2011.
- Uważam, że to jest nic więcej, jak pewne nierozsądne, nieetyczne zachowanie, nie mające nic wspólnego z łamaniem prawa - uważa Ryszard Krauze, przewodniczący Rady Nadzorczej Petrolinvestu.
Krauze nie twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne. Ale w opinii Rady Nadzorczej Petrolinvestu ta sprawa to głównie sprawa etyczna."
Co prawda Ryszard Krauze nie mówił stricte o koncesjach Exxon Mobil, a jedynie o wręczaniu łapówek urzędnikom państwowym przy zdobywaniu koncesji łupkowych, których już nikt nie chciał i na dodatek te koncesje są bez możliwości wykonywania na nich odwiertów, przez prezesów spółek zależnych od Petrolinvest tj. Silurian Energy Services, Wisent Oil & Gas (dawniej Silurian Hallwood) i Eco Enregy.
Ale Exxon i Petrolinvest są na dwóch różnych etapach rozwoju. Stąd rzecznicy obu firm mówią o dwóch różnych rzeczach. Amerykanie o polskich łupkach z których na dzień dzisiejszy nie da się wydobywać gazu w opłacalny sposób, a Ryszard o tym jak prowadzi interesy w Polsce z urzędnikami państwowymi tzn. w jaki sposób się pozyskuje praktycznie bezwartościowe aktywa, które następnie szybko zyskują na wartości u księgowych Petrolinvest pod kolejne emisje akcji.
Obie wypowiedzi konkretne. Jedni mówią o wydobyciu komercyjnym gazu z łupków (bo się na tym znają jak mało kto), a inni o łapówkach (bo też się na tym znają jak mało kto), a więc każdy wypowiada się w kwestii, w której jest ekspertem. I jest pięknie.
Gdzie jest Exxon na obecnym etapie rozwoju z kapitalizacją na poziomie 400 miliardów dolarów to wszyscy wiedzą. Gdzie jest Petrolinvest też wszyscy wiedzą. Od wielu lat na etapie poszukiwawczym tzn. poszukuje się kasy naiwniaków chcących zostać nadwiślańskimi szejkami naftowymi i co dziwne jak na razie gotówkę w zamian za darmowy papier udaje się nie tylko poszukiwać, ale i wydobywać. Na rzie nie zanosi się na większe zmiany jeśli chodzi o rozwój tej firmy.
Co tam jeszcze pisali w artykule o Exxonie?
"ExxonMobil dostał sześć koncesji na poszukiwanie gazu ze złóż w polskich skałach łupkowych na przełomie 2009 i 2010r. Wtedy po takie koncesje do Ministerstwa Środowiska ustawiała się kolejka firm, zwabionych raportami analityków
(Petrolinvest po swoje koncesje starał się na przełomie 2010-2011 jak już było po ptokach i wszystko co dobre i wartościowe zostało dawno sprzedane)
"Amerykański koncern podzielił się też swoimi koncesjami w Polsce z innymi inwestorami. Do dwóch koncesji w Lubelskiem dopuścił francuski koncern Total, a na koncesjach na Podlasiu współpracował z firmą Hutton.
Jednak już pod koniec stycznia tego roku wiceprezes Exxona David Rosenthal w trakcie konferencji z analitykami powiedział, że dwa pierwsze próbne odwierty wykonane przez amerykański koncern w Polsce nie zakończyły się odkryciem gazu w komercyjnych ilościach. I chociaż Exxon nie ujawnił wtedy dalszych planów w Polsce, to spekulowano, że będzie kontynuować poszukiwania.
Co się stanie z koncesjami ExxonMobil po wycofaniu się przez ten koncern z dalszych poszukiwań?
Druga możliwość to przeniesienie koncesji.
- Wówczas organ koncesyjny bada przedsiębiorcę, na którego ma być przeniesiona koncesja, i tak samo jak przy udzielaniu nowej koncesji wymaga to zgody organu - poinformowała Sikorska."
Także nie jest źle Petrolinvest może po znajomości odkupić koncesje Exxona i wtedy stanie się światowym liderem w dziedzinie posiadania śmieciowych koncesji (czyli takich, których nikt inny nie chce, bo są nic nie warte albo nie można na nich wykonywać odwiertów) na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce.
Co jest potrzebne Petrolinvest, żeby odkupić koncesje Exxona? Niewielka emisja akcji na te niezbędne zakupy. Przecież to oczywiste.
Co ryszard k moze wiedziec o etyce albo i caly zarzad tego przekretu.
To farsa a dla tych co maja akcje od chocby 10pln koszmar.
PD jestes skrupulatny czy wiesz ile juz wywalil masashi zblizamy sie do kolejnego przekretu z con well em co jak najbardziej znaczy oszukuj dobrze.
Czy masashi wywalil juz tyle by zaplacic rate dla polskicb bankow jak myslisz?
Brakuje nam pare dni bo pieniadze jak wiemy musza byc zaksiegowane na rachunku maklerskim zeby je przeslac oczywiscie mozna troszke przyspieszyc ale nie wiele.
Czy te ostatnie spore wywalenia nie byly na brakujaca kwote.
Próbuję prowadzić taką statystykę i na poprzedniej stronie doszliśmy do tego, że Masashi najprawdopodobniej m.in. poprzez Tabacchi od grudnia 2011 do 7 czerwca sprzedało już
47 728 000 sztuk akcji
Średnio przyjmowałem w wycenach, że Masashi opyla Tabacchi z dyskontem -6% względem kursu giełdowego, żeby drugi słup cypryjski nie był stratny (jeśli to wogóle możliwe). Tą wielkość przyjmowałem na podstawie pakietówek, które wcześniej chodziły średnio -6%.
Zakładając w wariancie optymistycznym, że Masashi sprzedało ostatnią porcję powiedzmy po 93 grosze to w sumie od początku wypróżniania się Masashi z prawie darmowych akcji udało się już zebrać
ponad 80 milionów złotych.
W razie czego mają jeszcze kasę ze źródeł niewiadomego pochodzenia w spółkach zależnych ot choćby z road show SilurianHallwood tfu znaczy się Wisent Oil & Gas po Great Britain. Tam nie dokładnie wiadomo kto dawał kasę, czy żydowscy-szwajcarzy czy rosjanie czy gospodynie domowe znad tamizy i polscy inżynierowie pracujący na zmywaku. W każdym bądź razie zawsze mogą od tych spółek pożyczyć co nieco na jakiś sensowny procent i zwrócą jak opylą resztę "cennych walorów perełki GPW".
Oczywiście ponieważ ostatnie transakcje CypRysiów odbywają się poza rynkiem regulowanym to nie wiadomo po ile tak naprawdę chodzą, a mogą być sprzedawane i po 3 (słownie trzy) grosze za sztukę, a jak wiesz w tym wypadku Tabacchi-Masashi również zarabia bo ma ten papier jeszcze taniej i to nawet poniżej 1 grosza za bezcenny praktycznie darmowy egzemplarz. Te akcje z Lock-up'ami najprawdopodobniej idą do tych podmiotów co wcześniej pożyczały akcje od Rysia po kilkanaście złotych i wywalały je w rynek grając na krótko. Terminy zwrotów już dawno minęły, a tu cisza jak makiem zasiał i nikt w Petrolinvest się nie przejmuje tym, że kiedyś akcje pożyczono i do dziś nie zwrócono, a więc wiadomo, że wszystko jest od początku ustawione, aby nikt nie był stratny, no może poza ulicą.
Wiadomo, że nikt nie kupuje po 10zł bo na rynku można kupić o wiele taniej i to większe ilości. Nie odbiera papieru od Cyprysiów jakiś słup, którego bezpośrednim właścicielem jest Krauze (Ulrich, Osiedle Wilanowskie), bo wtedy musiałby to Rysiu zgłosić, ale różnych dziwnych znajomych podmiotów z rajów podatkowych całego świata było tu od groma. Choćby taki Nihonswi AG. Szerzej o tych wszystkich podmiotach było na poprzedniej stronie wątku. Także jest komu podarować akcje nawet jeśli sprzedaż miałaby być dopiero za rok. Jak ktoś dostał np. po 3 grosze to w przyszłym roku spokojnie to zdąży opylić z zyskiem np. po 5 groszy.
Potem jak pamiętasz jedna szuja i menda ze spółdzielni małopolskiej 14 i 15 czerwca ubrała leszczy, aż pod 1,23zł za walor. Puszek Okruszek wraz z ekipą kolesi się pewnie cieszy, bo znalazł wiekszych od siebie idiotów i im opylił małe co nieco z zyskiem, ale takim patafianom to nie ma co zazdrościć. W przyrodzie nic nie ginie i krzywda ludzi wróci do tego kolesia z nawiązką prędzej czy później.
W każdym bądź razie na wzrostach 14-tego z rączki do rączki poszło ponad 4,4 miliona sztuk papieru toaletowego, a następnego dnia na spadkach poszło jeszcze 7,4 miliona. Także duet Tabacchi/Masashi może być lżejszy o parę milionów sztuk jeśli chodzi o posiadanie cennego walora. Tak jak piszesz pewnie stosowne info będzie w przyszłym tygodniu.
A więc na ratkę do któregoś z banków spokojnie uzbierają. To niekoniecznie musi być bank Polski bo może być i Kazachski BCC. Tam to nawet wypadałoby oddać prędzej bo, że niby Total to i tamto no i siamto, a Kazachowie jak się wkurzą to mogą odebrać te koncesje i będzie po ptokach.
A nasi rodacy skoro Rysiowi kredyt z dnia na dzień po znajomości przyznali to i mogą go zrolować z dnia na dzień. Co im szkodzi. Przecież to nie prywatne banki, gdzie właściciel mógłby byc troszeczkę nerwowy, gdyby pożyczył 300 baniek, a tu wierzyciel nie kwapi się ze zwrotem i na dodatek nie bardzo ma z czego zwracać. Kredytu udzieliły banki państwowe, to kto by się tam przejmował 300 bańkami podarowanymi dla Petrolinvest. Najwyżej oba banki zrobią po znajomości odpis i będzie git.
Swoją drogą ciekawe jak banki uzasadniły/uzasadnią rolowanie tych niespłacanych przez Petrolinvest kredytów w kontekście raczej negatywnych zapatrywań na ten byznes naftowy Rysia, zawartych w opinii audytora po analizie raportu finansowego Petrolinvest za 2011r. Jestem ciekaw jak banki uzasadnią całe to rolowanko.
Za to jaka euforia będzie jak ekipa z Gdynii poinformuje, że w końcu po tylu latach spłacili pierwszą ratę w którymś z banków albo, że któryś z podmiotów wcześniej pożyczających akcje zwraca je właścicielowi. Darmówki CypRysiów w tym okresie licznych publikacji inf na espi z pewnością wywołają furorę i zrobią zawrotną karierę, a oba cypryjskie podmioty pozbędą się wspólnie kolejnych porcji "cennego walora perełki GPW".
Mianowicie obejmuje jeden figurant cypryjski. W tej chwili ta role ma po tabachi, masashi.
Masashi poza rynkie przerzuca na dwa inne podmioty byc mkze nawet na faxfleet.
I on do znuzenia wywala po trochu tak zeby leszcz byl uspiony. Wiedza jakie info bedzie.
Czekaja tylko na spreparowane info.
Jesli spojrzysz na raport co mnie zdziwilo jak czytalem bo byly podane koszty emisji i to
bylo kilka mln wiec dorzucamy to do kosztow koncesji zakupionych w kasie urzedu.
Oczami wyobraźni już widzę prezesa Bertranda Le Guerna w zaprzyjaźnionych TVN CNBS lub Radio PIN opowiadającego o miliardach dolarów w potencjałach i perspektywach łupkowych, mówiącego:
"Z nieukrywaną przyjemnością chciałem poinformować, że zdobyliśmy kolejne koncesje łupkowe w naszym kraju. Tak proszę Państwa mamy kolejne sześć koncesji. Tym razem od światowego amerykańskiego potentata. W tej chwili jesteśmy liderem rynku koncesji łupkowych w Polsce. Mamy ich już 19. PGNiG+KGHM+PGE+TAURON razem to nam teraz mogą buty czyścić. W sumie to mogliby już zacząć do nas łazić po prośbie o współpracę z nami, bo jesteśmy od nich lepsi. Tfu co ja mówię. Jesteśmy najlepsi i najwięksi. No po prostu Gigant i Potentat. Dwa w jednym jak Head&Shoulders. Ewentualnie mogą być jakieś listy intencyjne o zamiarach współpracy w stylu coś, gdzieś kiedyś. Chętnie podpiszemy. Jak oni nie chcą to może być ktokolwiek. Chćby i Pan Staszek z Ujsołów, byleby dało się to popchnąć w jakimś sensacyjnym INFO na ESPI pod podbitkę i wywalanko darmowych walorów "perełki GPW" z ostatnich emisji przez oba CypRysie.
Przy okazji chciałem dodać co nieco o tym, że gigant Exxon Mobile i Petrolinvest to to i tamto, a z kolei inny potentat TOTAL i Petrolinvest to siamto, a na dokładkę EBOiR + Petrolinvest i mamy tralalamto. I my tak razem z nimi wszystkimi. Kolektywnie ma się rozumieć. Kuleżanki i Kuledzy. Wicie, rozumicie. Znaczy się jest super a nawet lepij. Kupujta walory.
Z tym, że z nimi wszystkimi to dopiero w przyszłym roku no góra za dwa lata. Bo coś tam coś tam. Ale za to wtedy to już tak na serio. Serio, serio. No poważnie. I w ogóle i w szczególe."
a to że śmieciowe (i koncesje i walory) i prawie puste te koncesje Petrolinvest (w każdym razie prawdopodobnie nieopłacalne do prowadzenia wydobycia na skalę przemysłową), to kto by się tym przejmował. Ważne, że emisja pod zakup koncesji może się udać. Tak kilkaset milionów. Choćby i po obniżce nominału do 1zł.
Nie no z tym zakupem przez Petrolinvest koncesji Exxon Mobil, o którym pisałem wczoraj to oczywiście żarty były. Wiadomo, że Exxon sporo cashu w to włożył i będzie chciał jak najwięcej odzyskać, a co mu może zaofiarować taki Petrolinvest. Darmowy papier z nadrukiem
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
AKCJA PETROLINVEST
>>> seria XXX <<<
tylko dla dorosłych
NOMINAŁ 10zł.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
No bądźmy poważni. To znaczy ja rozumiem, że tu jest stado nierobów chętnych na te tanie porno-świerszczyki, ale my tu mówimy o największym amerykańskim koncernie naftowym. Z pewnością znajdzie się jakiś George Soros czy inny bogaty garbaty nos (jak mawiają kibole), który musi zrobić odpis podatkowy, bo mu za wysokie zyski wyszły w tym roku z inwestycji i odbierze koncesje od Exxona w jakiejś godziwej cenie tak, żeby obie strony na tym jakoś sensownie wyszły.
PS.
Wiem wiem. Znowu jestem złośliwy pisząc, że ktoś tam gdzieś na świecie osiagnął zyski z inwestycji i to nawet w akcje, podczas gdy akcjonariatu Petrolinvest to nie dotyczy. Sorry. Postaram się poprawić.
Chociaż z drugiej strony, czyż nie jest to świetna inwestycja w poniesienie celowych strat. Na miejscu Urzędów Skarbowych sprawdziłbym inwestorów w akcje Petrolinvest czy to aby nie jest celowa zagrywka, żeby nie płacić należnych podatków fiskusowi. No coś tu jest nie tak, skoro tylu chętnych ładuje co tylko ma w ten walor choć gołym okiem widać, że Petrolinvest ciągle przynosi jedynie straty posiadaczom. Normalne zachowanie inwestycyjne to nie jest, bo większość ludzi inwestuje, żeby osiągnąć zyski, a tu wszyscy zadowoleni z zakupów mimo poniesionych strat. A czym niżej tym więcej zadowolonych posiadaczy uśredniających na spadkach i neofitów z gotówką niewiadomego pochodzenia. To powino być niezmiernie interesujące dla organów skarbowych podobnie jak stwierdzony przez audytora brak 170 milionów złotych w aktywach Petrolinvest za rok 2011.
Żeby formalności stało się zadość należy dodać, że koszty poszukiwań są ogromne, a cena gazu o połowę niższa niż w bajaniach McDanielsa wymyślanych na prośbę prezesa Bertranda nad potencjałami i perspektywami Shyraka.
"Na jednej koncesji można wywiercić 80 padów, na padzie wierci się 12 odwiertów, a jeden odwiert to szacunkowo koszt 15 mln USD. To łącznie daje ok. 40 mld zł. Wynika to z prostej arytmetyki, ale wiadomo, że nie na każdej koncesji we wszystkich 111 wydanych, będą prowadzone prace (patrz koncesje Petrolinvest), nie na każdej koncesji będzie rozwierconych 80 padów. Warto jednak sobie uświadomić, o jakich kwotach mówimy" - powiedziała dziennikarzom Piotrowska-Oliwa.
Jak widać koncesje łupkowe są tanie, a te Petrolinvest to już były bardzo tanie, ale za to w takich lokalizacjach, których nikt już nie chciał no i koncesje Petrolinvestu są nietypowe, bo nie można na nich robić odwiertów, ale to lepiej wg akcjonariuszy, że akurat tam i że takie tanie kupowali i w ogóle, a jak taniej to lepiej. Wiadomo. Jak w życiu.
Koncesje są tanie w porównaniu z kosztami ewentualnych prac poszukiwawczo-wydobywczych, które z kolei są ogromne. Stąd PGNiG ze swoimi koncesjami zakłada konsorcjum z KGHM, PGE i Tauronem, aby koszty można było rozłożyć aż na 4 bardzo duże podmioty gospodarcze o zyskach netto idących w miliardy złotych na kwartał (Petrolinvest przychody 600 tysięcy złotych, straty 25 milionów). Petrolinvest na ten biznes nie stać nawet jak każdy obywatel RP będzie miał po 1000, 2000 czy 5000 akcji, nad czym pełną parą pracują włodarze Petrolinvest, bo na razie na każdego rodaka przypada 5 akcji. Trochę mało. To już na Biotonie jest lepiej bo tam jest po 200 akcji na każdego Polaka w tym i nowonarodzonego.
Wracamy do odpowiedzi Bertranda Le Guerna na pytania SII. Temat rozpoczęty został na poprzedniej stronie - stosowny link u góry. Dla przypomnienia mówimy o tym wiekopomnym dziele prezesa Petrolinvest.
Trochę to jeszcze potrwa, ale dzieło prezesa jest obszerne i było długo pisane stąd należy mu się szacun i potraktowanie z pełną powagą. Grzebiąc w tych papierach doszliśmy do kosmicznych wycen aktywów łupkowych prezesa na podstawie tego co tam prezes gdzieś wyczytał w tym na stronach www jak ktoś komuś gdzieś kiedyś dobrze zrobił. Zakończyliśmy na takim wtręcie:
Taki np. 3 Legs Resources przeprowadził udane IPO na AIM w Londynie nałapał "szczęśliwców", którzy zdrowo umoczyli, bo kurs spadł 70%. Może temu prezes przesuwa termin debiutu Siluriana na AIM, bo tam niektórzy już wiedzą jak się wychodzi na poszukiwaniu łupków nad Wisłą.
"...cena akcji 3Legs Resources, a tym samym cena 1 km2 koncesji od kilku miesięcy znajduje się na istotnie niższym poziomie, obecnie na poziomie ponad 70% niższym niż w dniu debiutu tej spółki (w związku ze spadkiem ceny akcji). Co istotne i należy podkreślić, Grupa 3 Leg Resources mimo, że jej wycena spadła od debiutu (na który powołuje się Petrolinvest) o ponad 70%, jako pierwsza w Polsce natrafiła na złoża gazu łupkowego w odwiercie LE-2H w okolicach Łebienia na Pomorzu, a także ma za sobą kilka wykonanych (kapitałochłonnych) odwiertów, a spółkę wspiera amerykański potentat ConocoPhillips. Czy biorąc pod uwagę powyższe, Zarząd Petrolinvest przy wycenie nabywanych spółek, które de facto do dziś nie wykonały/nie zakończyły jeszcze żadnych wierceń posługuje się porównaniem do firmy 3Legs Resorces?"
Na pytanie czy nie głupio jest prezesowi przy swoich wycenach od czapki czy z sufitu powoływać się na firmę która coś robi w przeciwieństwie do Petrolinvest, który tylko emituje akcje i to na dodatek z potentatami rynku naftowego, a nie z Hallwood Energy czyli firmą która zbankrutowała na łupkach w USA,(obecnie współpraca w ramach WISENT OIL & GAS dawniej SilurianHallwood) prezes odpowiada, że oczywiście, jak najbardziej korzystał z wyceny aktywów 3Legs i to po topowych cenach.
A jak się prezes czuje, z tym że ludzie co kupili akcje 3Legs Resources są 70% w plecy.
"Aktualna wycena akcji faktycznie jest niższa"
Głębokie to było. Ale przecież zawsze istnieje taka opcja że może zyskać na wartości. No tak na przykład jak to jest na Petrolinvest, który ciągle zyskuje na wartości od 842 do 1zł.
Jedyne co wzrosło na tej spółce to ilość wyemitowanych akcji no i wartość na papierze kupowanych przez Petrolinvest firm wydmuszek nadmuchanych do absurdalnych rozmiarów przez księgowych pod kolejne emisje akcji.
Zastanawiam się czy są jakieś kontrakty albo opcje na Petrolinvest umożliwiające grę na wzrost ilości akcji. Przecież pod tym względem to byłby hit światowy.
Przed WZA ciąg dalszy rozważań w temacie odpowiedzi prezesa na 40 pytań SII
Prezes w tym epokowym dokumencie przyznał, że przy wycenach firm-wydmuszek (np. Eco Energy) powoływał się na jego własny wcześniejszy deal z Silurian Hallwood Plc. Fajnie nie. Powołuje się na swoje własne wcześniejsze wyceny od czapki, żeby mieć nowe wyceny tym razem z sufitu. Ładny luzak.
Wszystkie wyceny odbywają się w magicznym przeliczniku na kilometry kwadratowe, czyli wg jednostki zwanej
PRZYSPIESZENIEM KSIĘGOWYCH PETROLINVEST W WYCENACH AKTYWÓW ŁUPKOWYCH NA POTRZEBY KOLEJNYCH EMISJI AKCJI.
Proponuję, żeby prezes zamiast symbolu kropki na końcu zdań używał symbolu
>>> TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE. <<<
Może w końcu załapiemy o co chodzi z tym
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE.
Ciekawe, że swoich koncesji kazachskich Prezes nie wycenia w jednostkach
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE.
Może tak Shyraka albo OTG przy występach w mediach prezes zacznie podawać w najnowszych jednostkach
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE,
a nie w miliardach baryłek ekwiwalentu ropy, której nikt nie widział, a o których to baryłkach ekwiwalentu ropy prezes opowiada nawet przy złożach gazowo-kondensatowych na Shyraku, które z ropą niewiele mają wspólnego, ale tak to lepiej brzmi i jest bardziej
Kiedyś sporo kilometrów kwadratowych koncesji na ropę Petrolinvest oddał biednemu Rosyjskiemu koledze bankierowi pracującemu także w branży wydobycia złota, prawie za darmo, że przytoczę link:
Re: Silurian Energy - cała prawda [czytać!] - zwala z nóg....
Autor: ~PD [83.7.242.*], 2012-03-07 16:56
"09.2009 - Petrolinvest sprzedał udziały w rosyjskich spółkach, do których należało pięć koncesji w syberyjskiej republice Komi za 2,3 tyś. USD. Na sam ich zakup firma wydała 27,5 mln USD"
To może prezes
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE
łaskawie poda po ile Petrolinvest kupował a następnie sprzedawał tamte 5 koncesji. Może być i w przeliczeniu na kilometry kwadratowe.
MOŻE BY TAK POŚPIEWAĆ W IDOLU ALBO W MUST BE THE MUSIC O TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE, A POTEM JESZCZE TANIEJ SPRZEDAŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE.
Strata na tamtym tanim handlu w przeliczeniu na kilometry kwadratowe była nieduża, bo na poziomie
>>> 99% <<<
i po drodze poszło się paść 27 000 000 USD, a w przeliczeniu na nasze 84 000 000zł
TO JAK TO JEST Z TYM TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE
"Czy w ocenie Zarządu można dokonywać obiektywnego porównania przy wycenie różnych koncesji w oparciu tylko i wyłącznie o cenę przypadającą na 1 km2 każdej z porównywanych koncesji? Czy nie występuje istotne ryzyko diametralnie różnych zasobów, bądź różnic geologicznych, które powodują, że wycena 1 km2 danej koncesji w praktyce może mieć diametralnie inną wartość od koncesji stanowiących przedmiot porównania?"
Prezes:
"Na dzień dzisiejszy nikt nie posiada danych pozwalających na precyzyjnie i ostatecznie porównania koncesji pod względem ich zasobów."
I o to chodzi. O to chodzi.
Ponieważ dzięki temu prezes może dowolnie bajdurzyć, opowiadać o miliardach dolarów i wyceniać spółki warte może z 4 bańki polisz zloty wg własnego widzimisię na setki milionów złotych i drukować pod te abstrakcyjne wyceny ile wlezie. A wszystko to może robić za przyzwoleniem KNF, pomijając nawet fakt, że prezes ma koncesje na jakichś pipidówach i to bez możliwości prowadzenia na nich odwiertów.
Exxon na swoich koncesjach zlokalizowanych w najbardziej perspektywicznych obszarach poniósł sromotną porażkę i wycofuje się z łupków w Polsce, a Petrolinvest samemu nic nie robiąc, gdzie tylko może podpina się pod wyniki innych, żeby wykazać jaki jest na papierze bogaty i żeby można było prezesowi wszem i wobec opowiadać o miliardach
Jak widać prezes próbuje ciągnąć tą farsę w oparciu o stwierdzenie, że koncesji nie da się porównywać, a także wyceniać. To wiemy zwłaszcza, że prezes jeszcze nie rozpoczął żadnych odwiertów, ale trzy szybkie emisje akcji dla zaprzyjaźnionych podmiotów cypryjskich już przeprowadził.
Jedno co wiemy to to że koncesje Petrolinvest leżą na
"OBSZARACH O NIEOKREŚLONYM LUB NIŻSZYM POTENCJALE WYSTĘPOWANIA GAZU ZIEMNEGO W ŁUPKACH"
(wg raportu PIG) a nawet poza tymi obszarami. Koncesji, o które prezes się starał i które kupiono ponosząc koszty rzędu 4 milionów złotych, już nikt inny nie chciał (wg słów prezesa), a Exxon na swoich dwóch odwiertach wykonanych przez światowej klasy fachowców na koncesjach usytuowanych w najbardziej perspektywicznych lokalizacjach poniósł porażkę. 3Legs Resources odkrył gaz i poniósł porażkę. No to jak prezes ze swoimi kiepskimi lokalizacjami, może sobie wyceniać te swoje koncesje na półtora miliarda złotych albo stosując jednostkę
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE.
No jak?
No normalnie.
Jak chce, a w zasadzie w zależności od tego na którym boku spał i jak go prześcieradełko uwierało. Jak uwierało w pupkę to mowa o udziale w 370 miliardach metrów sześciennych gazu, a jak w kuśkę to i 5 bilionów metrów sześciennych wchodzi w grę. Także na dwoje babka wróżyła, a Petrol to jest bardzo bogata firma, ale tylko wg księgowych tej firmy oraz prezesa i przewodniczącego. Obaj są świetni w potencjałach i perspektywach. Gorzej im idzie w zetknięciu z rzeczywistością.
Z pewnością jesteście usatysfakcjonowani odpowiedziami Prezesa Bertranda Le Guerna. Prawda. Zwłaszcza odpowiedziami w kwestii ile w rzeczywistości wydano pieniędzy na pozyskanie koncesji łupkowych, czyli pytania 23, 24, 25. Prezes wił się jak mógł, żeby tylko nie napisać ile wydał w rzeczywistości gotówki na pozyskanie koncesji. W zamian za to dostaliśmy wyceny na kilometry w oparciu o potencjały no i wspomniał mimochodem o setkach milionów dolarów, czyli prezes klasycznie. Po prostu nie mógł się powstrzymać. W końcu
NA KONKRETNE PYTANIE
JAKIE BYŁY SZACUNKOWE KOSZTY NABYCIA POSZCZEGÓLNYCH KONCESJI ŁUPKOWYCH Z ROZBICIEM NA POSZCZEGÓLNE SPÓŁKI?
PREZES KONKRETNIE NIE ODPOWIEDZIAŁ.
Przecież to jest pytanie proste jak but. Bierze chłop faktury i podlicza ile kasy wydano na założenie firm (5, 9 i 550 tysięcy złotych), ile wydano na wynagrodzenia dla fachowców za przygotowanie wniosków koncesyjnych i ile wyniósł zakup koncesji w ministerstwie. I to jest wszystko. Tylko tyle. Nic ponadto, ale dla prezesa Petrolinvest to jest aż tyle. Widocznie prezes nie potrafi ogarnąć tych kilku faktur i zebrać to w całość. I po co było tyle kasy wydawać na edukację na Sorbonie jak teraz nie umie się zrobić tak prostych czynności. Do tego nawet komputera nie trzeba, ani kalkulatora. Wystarczy kartka papieru, długopis i dodawanie w słupkach. Każde dziecko w polskiej podstawówce potrafi to zrobić. No chyba, że na powyższe koszty nie ma faktur w firmach, a rozliczenia były nieoficjalne pod stołem, tak jak wynagrodzenia dla urzędników państwowych przydzielających koncesje, ale wtedy to jest sprawa dla najbliższego Urzędu Skarbowego.
JAK PREZES NIE POTRAFI ALBO NIE UMIE MIMO TAK SZACOWNEGO WYKSZTAŁCENIA PODAĆ TYCH KOSZTÓW TO TRZEBA MU POMÓC W OPARCIU O RAPORTY PETROLINVEST.
Przy okazji będzie to odpowiedź na pytanie: Jak szybko pozyskane tanio aktywa zyskują u księgowych Petrolinvest na wartości, żeby można było klepnąć pod to kolejne emisje akcji. Możemy się o tym przekonać czytając raporty Petrolinvest związane z branżą łupkową. Dla uproszczenia zajmiemy się najbardziej znaną firmą łupkową Petrolinvest czyli JVC SilurianHallwood obecnie
WISENT OIL & GAS.
W raporcie Petrolinvest nr 100/2010 z 16.12.2010 można było przeczytać, że 60% Siluriana kupiono za 3000zł + 25000USD co daje nam kwotę niecałe 80 000tyś złotych przy czym kapitał zakładowy tej firmy wynosił kilka tysięcy zł. A więc cała „ogromna korporacja” Skrobowskiego była warta 133 tysiące złotych. Dodać należy, że był to golas bez żadnych koncesji, w którym wartość firmy to know-how, czyli wiedza geologiczna Wiesława Skrobowskiego uzyskana na kursach, być może weekendowych z geologii dla biznesmenów w USA.
Wiesław Skrobowski swoją ogromną wiedzą wykazał się podczas zdobywania koncesji łupkowych, gdy po czasie został aresztowany pod zarzutem wręczania łapówek urzędnikom państwowym odpowiedzialnym za przyznawanie tych koncesji, których to Wiesław wynajął do sprawdzania, poprawiania i uzupełniania jego amatorskich projektów, bo tytułu inżynierskiego z geologii to on nie ma.
Następnie ta wielka korporacja za 133 tysiące złoty nabywała koncesje na gaz łupkowy. W raporcie nr 66/2011 z 13.07.2011r można przeczytać, że do spółki Silurian Energy Services trafiły cztery koncesje tj. Lidzbark Warmiński, Węgorzewo, Kętrzyn i Gołdap o całkowitej powierzchni 2333,56km2. Prasa podała, że akurat te 4 koncesje zdobyto w Ministerstwie Środowiska za kwotę 488 tysięcy złotych, czyli po 122 tysiące zł za jedną, podczas gdy inne sprzedawano średnio po 500 tysięcy i więcej. Daje to nam pojęcie w temacie jakie to te koncesje po sto tysięcy z kawałkiem są perspektywiczne, zresztą sam prezes Bertrand Le Guern potwierdził, że innych chętnych na te lokalizacje nie było.
Kolejny raport nr 65/2011 z 07.07.2011r i możemy przeczytać, za ile sprzedano cały SES wraz z czterema posiadanymi już przez niego koncesjami na poszukiwania gazu łupkowego, a więc mamy w nim podane wszystkie możliwe koszty uzyskania tych koncesji. Sam prezes wymienił te wszystki koszty na które składają się:
"Obok opłat administracyjnych, należy doliczyć wszelkie koszty związane z organizacją takiego przedsięwzięcia, w tym zbudowanie odpowiednio wykwalifikowanego zespołu kierującego tym przedsięwzięciem , pozyskanie stosownych danych geologicznych, przeprowadzenie szeregu ekspertyz odnoszących się do obszaru koncesyjnego, koszty natury organizacyjnej i eksperckiej związane z prowadzeniem przedsięwzięcia. Do tego należy dodać koszty związane z udzieleniem koncesji na poszukiwania złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, na które składają się: koszty przygotowania i złożenia wniosku koncesyjnego, koszty projektu geologicznego do wniosku i pozostałych analiz służących do wyboru i oceny obszaru koncesyjnego."
ZA ILE PETROLINVEST KUPIŁ CAŁĄ FIRMĘ WRAZ Z JEJ NIESAMOWITYM KNOW-HOW'EM, FACHOWCAMI NA POKŁADZIE I Z 4 KONCESJAMI I WSZYSTKIMI MOŻLIWYMI KOSZTAMI ICH POZYSKANIA ?
RAPORT PETROLINVEST:
"Zgodnie z podpisaną Umową spółka JVC nabędzie 100% udziałów w spółce SES od akcjonariuszy SES, tj. Siluran (90% udziałów w SES) oraz pana Wiesława Skrobowskiego (10% udziałów w SES), za łączną cenę 1 mln PLN."
CZYLI ZA
1 000 000ZŁ
A WIĘC CAŁKOWITE KOSZTY POZYSKANIA KONCESJI MOŻNA PRZYJĄĆ JAKO GÓRA 250 000ZŁ ZA SZTUKĘ, CZYLI GÓRA 2 RAZY WIĘCEJ NIŻ OPŁATA DLA MINISTERSTWA ŚRODOWISKA.
Także wystarczy wartość ujawnioną przez parkiet czyli 2 013 000zł pomnożyć razy dwa i mamy całkowite koszty uzyskania koncesji łupkowych przez Siluriany i Eco Energy na poziomie
4 000 000zł
"Jeśli tak, to jakie zdarzenia wystąpiły od nabycia przez spółki z Grupy Petrolinvest koncesji na gaz łupkowy (za góra 4 miliony złotych), aby uzasadniona stała się teza przedstawiana przez Spółkę, a wskazująca, że koncesje te warte są dziś ponad 1,5 mld zł?"
Co się stało, że z 4 milionów zrobiło się nagle w księgach Petrolinvest 1 500 000 000zł? Może zrobiono jakieś odwierty? Skąd przecież nawet 2 wieże wiertnicze które miały przyjechać w 1 i 2 kwartale 2012r (wg raportu Petrolinvest) nie dojechały z USA. No to co się wydarzyło. A no nic się nie stało co by tak absurdalną wycenę uzasadniało. No chyba, że ktoś zażył radzieckie błękitne proszki.
Oczywiście nie tak całkiem na serio mają te półtorej miliarda, bo oni po kilkunastu latach działalności dalej nie przy noszą zysków, gdyż są na etapie
POTENCJALNIE I PERSPEKTYWICZNIE.
Ten kto czytał raport PIG to wie, że akurat na koncesjach Petrolinvest określonych jako
"OBSZARY O NIEOKREŚLONYM LUB NIŻSZYM POTENCJALE WYSTĘPOWANIA GAZU ZIEMNEGO W ŁUPKACH"
istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że tam nic nie ma jeśli chodzi o opłacalność wydobycia na skalę przemysłową, a nie hobbystyczną, zważywszy choćby na obecne ceny gazu na świecie i dwa nieudane odwierty Exxona i rezygnację tej firmy z dalszych poszukiwań, które w przeciwieństwie do koncesji Petrolinvest kosztowały kilka razy więcej ponieważ były usytuowane w jednych z najlepszych lokalizacjach w Polsce.
"Warto w tym miejscu pokreślić, że branża poszukiwawcza jest mało znana i rynek, w tym inwestorzy a także komentatorzy rynku dopiero uczą się tego biznesu."
Kolejna głęboka wypowiedź prezesa, charakteryzująca tego fachurę. Same tumany dookoła w tym i inwestorzy oraz komentatorzy, którzy są dopiero na etapie wczesnej edukacji przedszkolnej oraz jeden oczytany Prezes gawędziarz ze stosownym wykształceniem po awiacji, który jeszcze nic z łupków nigdzie nie wydobył, nawet odwiertów nie rozpoczął, ale edukuje wszystkich dookoła wciskający im ciemnotę, że wydane w rzeczywistości 4 miliony to jest nawet 1,5 miliarda złotych.
Oczywiście Prezes Petrolinvest Bertrand Le Guern jest zwulber..., spulder..., zdulker...,wulker...cholera jak to idzie. No żesz kufa. Trudne w wymowie zwłaszcza dla obcokrajowca. Podpowiadam. Prezes jest
ZBULWERSOWANY
tym, że prasa podała iż akurat te koncesje o których pisałem wyżej (SES) kosztowały niecałe pięćset tysięcy, a wszystkie łącznie 2 miliony złotych. Na początek w pkt. 5
"Spółka nie odnosi się do doniesień prasowych, które, z uwagi na przyjęte
spowodował, że mimo iż w tekście zaznaczył, że są to opłaty koncesyjne to
POZOSTAWIŁ BŁĘDNE WRAŻENIE WŚRÓD ODBIORCÓW – W TYM I SII –
że koszty opłaty administracyjnych równe są kosztom pozyskania koncesji."
"Gazeta Parkiet, w
NIEPRECYZYJNYM ARTYKULE,
pozostawiła wrażenie jakoby 2 mln zł było wystarczające do pozyskania przez Grupę Petrolinvest koncesji.
>>> OPŁATY KONCESYJNE ORAZ OPŁATY Z TYTUŁU UŻYTKOWANIA GÓRNICZEGO WYNOSIŁY ŚREDNIO OKOŁO 170 TYS. ZŁ NA JEDNĄ KONCESJĘ, <<<
przy czym jest to jedynie część wydatków jakie ponosi się w procesie pozyskiwania koncesji. Przygotowanie firmy, zespołu, ekspertów oraz zorganizowanie przyszłego finansowania z pewnością nie
mieszczą się w tej kwocie."
Najważniejsze zwroty w jego odpowiedziach odnośnie podawanych wycen to
"UPROSZCZENIA, MAŁO REALNE SPEKULACJE BIZNESOWE, SPOSÓB PISANIA DZIENNIKARZA POZOSTAWIŁ BŁĘDNE WRAŻENIE, PRZY CZYM CAŁY ARTYKUŁ JEST NIEPRECYZYJNY"
Widzicie jak to ta prasa biznesowa manipuluje. Zresztą z wpisu powyżej wynika, że Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych też nie zrozumiało artykułu oraz to co prezes mówi o
TANIO KUPIŁEM W PRZELICZENIU NA KILOMETRY KWADRATOWE
i również odniosło błędne wrażenie. Nie dość, że dziennikarz napisał nieprecyzyjny artykuł pełen uproszczeń i mało realnych spekulacji biznesowych to jeszcze szanowana instytucja nie zrozumiała takiego prostego artykułu. I tak to nasz Prezes po awiacji ponownie naubliżał ludziom od analfabetów, którzy nie rozumieją co czytają. Ja myślę, że to jest kwestia wykształcenia. Prezes ma to lepsze bo francuskie i to po Sorbonie, a w tych gazetach i w SII to pewnie siedzą jacyś bezrobotni po podstawówce z łapanki i potem wypisują jakieś głupoty o kilku bańkach, a nie o setkach milionów.
NO I JAK ON, PREZES MA Z TAKIMI ZA PRZEPROSZENIEM DEBILAMI WSPÓŁPRACOWAĆ. NO IDIOCI NIE ROZUMIEJĄ CO SIĘ DO NICH MÓWI, CZYLI ŻE GÓRA 4 MILIONY ZŁOTYCH TO WG OCZYTANEGO PREZESA JEST 700 BANIEK CZYLI 900 MILIONÓW W AKCJACH PODAROWANYCH DLA ZNAJOMYCH PODMIOTÓW CYPRYJSKICH. PRZECIEŻ TO JEST JASNE. CO ZA KAŁMUKI W TYM KRAJU MIESZKAJĄ. NIC NIE KUMAJĄ. CO ZA GUPI, GUPI GUPI NARÓD.
Ja mam propozycje. Niech ktoś wystawi prezesa Petrolinvest z kopą jajek na bazarku i z ceną 225zł za sztukę (900milionów/4miliony=225) czyli tak jak to prezes zrobił przy rozdawaniu akcji dla cypryjczyków. Zostawiamy go tam i niech nagania na te jajuszka i krzyczy wszem i wobec, że ma do sprzedania tanio jajka po 225zł/sztukę. Jak taki luzak i pewniak to nagrać go i na youtube, żeby wszyscy zobaczyli jaki zdolny. Zobaczymy ilu frajerów się znajdzie co takie cudowne jajka kupi, jak baba obok ma te same jajka i tak drogo bo po złotówce
W sumie to ja się prezesowi nie dziwię. Gdyby przyznał publicznie, że na te koncesje wydano 4 banki, a następnie pod ich ponowny zakup wydrukowano dla nikomu nieznanych firm Cypryjskich ponad 90 000 000 akcji no to ktoś mniej zrównoważony albo mówiąc inaczej jakiś nerwus mógłby mu zrobić z doopy jesień średniowiecza.